- Nie zrzekniemy się tego, co jest nasze... Jesteśmy zdeterminowani, by zrobić wszystko co konieczne - podkreślił Erdogan.
- Nie patrzymy w stronę czyjegoś terytorium (...), ale nie zrzekniemy się niczego, co jest nasze - mówił Erdogan.
Prezydent Turcji wezwał też Grecję do "unikania błędów, które wprowadzą ją na ścieżkę do ruiny".
Erdogan zapowiedział, że Turcja zrobi "wszystko co konieczne", aby wyegzekwować należne jej prawa na Morzu Czarnym, Morzu Egejskim i Morzu Śródziemnym".
Grecja i Turcja roszczą sobie prawa do zasobów ropy i gazu znajdujących się u wybrzeży Krety i Cypru.
W poniedziałek Turcja ogłosiła, że misja statku badawczego Oruc Reis w rejonie Morza Śródziemnego zostanie przedłużona do 27 sierpnia.
Rzecznik rządu Grecji w odpowiedzi na tę decyzję zapowiedział, że rząd - "mając zaufanie społeczeństwa", zrobi "wszystko, by bronić swoich suwerennych praw".
W odpowiedzi prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan podkreślił, że Turcja "nie zrobi najmniejszego kroku wstecz jeśli chodzi o działania (statku) Oruc Reis lub okrętów eskortujących go".
Erdogan dodał, że Grecja "wepchnęła się w chaos, z którego nie potrafi wyjść".