"Z powodu naruszeń regulaminu i procedur wewnętrznych Spółki oraz przekraczania kompetencji i pełnomocnictw" zarząd Polskiego Radia odwołał Kubę Strzyczkowskiego z funkcji szefa radiowej Trójki. 

Jak napisała w uzasadnieniu tej decyzji prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska, zmiana na stanowisku szefa Trójki jest spowodowana najgorszymi w historii wynikami słuchalności i koniecznością "stworzenia spójnej wizji i planów rozwoju Programu III oraz usprawnienie zarządzania anteną i sposobu jej funkcjonowania".

Strzyczkowskiego, który kierował anteną od maja, zastąpił Michał Narkiewicz-Jodko, dotychczasowy dyrektor Agencji Muzycznej Polskiego Radia.

Zespół i słuchacze III programu PR wystosowali petycję, skierowaną do prezydenta, Rady Ministrów, Rady Mediów Narodowych i KRRiT, żądając przywrócenia Strzyczkowskiego na stanowisko.

O zmiany w Trójce pytany był w Polskim Radiu 24 przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. - Moim zdaniem zmiany idą w bardzo dobrym kierunku. To jest szansa na odrodzenie tego programu - powiedział. Ocenił, że Program Trzeci "coraz bardziej" stawał się "mniej istotny", i "zaskorupiał się w swojej przeszłości".

- To było coraz mniej atrakcyjne dla słuchaczy i to było widać od wielu lat w spadającej słuchalności. Jednocześnie był to program, który bardzo trudno poddawał się reformom wewnętrznym, a teraz ten czas reformy chyba nadszedł. Jest zdecydowanie kierownictwa radia. Ja to wszystko, co się dzieje w próbie odrodzenia tego programu, oceniam bardzo pozytywnie - mówił Czabański.

Szef Rady Mediów Narodowych dodał, że są pierwsze sygnały, że zmienia się warstwa muzyczna Trójki i ocenił, że "to istota radia".

- W tradycyjnym radiu muzyka odgrywa kolosalną rolę, czasem wręcz decydującą - podkreślił. - To jest bardzo ważna zmiana. Tam przyszli fachowcy, profesjonaliści od rynku muzycznego, chcą otworzyć Trójkę na wszystkie środowiska muzyczne, muzyki ambitnej, wartościowej. Myślę, że na naszych oczach to się właśnie dokonuje - skomentował.

Czabański ocenił też, że "wszystko co się dzieje w Polskim Radiu jest przez zarząd szykowane i przeprowadzane dla dobra Polskiego Radia".

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

W maju Strzyczkowski zastąpił Tomasza Kowalczewskiego, który stracił stanowisko po sprawie "Listy Przebojów" i usunięcia z notowań piosenki Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", nawiązującej do wizyty prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu, gdy nekropolie były zamykane z powodu epidemii koronawirusa.

Szefostwo Trójki zarzuciło prowadzącemu "Listę" Markowi Niedźwieckiemu manipulowanie głosami słuchaczy, pozaregulaminowe umieszczenie piosenki na liście i zdjęło wyniki notowania ze strony internetowej III PR.

Decyzja spowodowała masowe odejście wieloletnich pracowników Trójki, m.in. Piotra Kaczkowskiego czy Hirka Wrony, a także samego Marka Niedźwieckiego.

Strzyczkowski usiłował załagodzić sytuację i namówić Marka Niedźwieckiego do powrotu do stacji, ale zarząd Polskiego radia nie zgodził się na przeproszenie twórcy "Listy Przebojów", co było jego warunkiem powrotu.

Niedźwiecki skierował sprawę do sądu.