Ćwiczenia odbywają się w momencie, po tym jak spotkanie z udziałem przywódców obu państw zostało odwołane, w związku ze sporem dotyczącym mapy, jaką umieszczono na oficjalnej stronie igrzysk olimpijskich w Tokio.

Na mapie tej wyspy nazywane w Korei Południowej Dokdo, a w Japonii - Takeshima, zostały przedstawione jako część terytorium Japonii. Tymczasem prawo do ok. 90 wysepek położonych na Morzu Japońskim, pomiędzy Japonią a Koreą Południową, roszczą sobie oba kraje.

Tokio odrzuciło żądanie Seulu, by usunąć wyspy z mapy Japonii umieszczonej na stronie igrzysk. Korea Południowa zwróciła się o mediacje do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Niektórzy politycy z Korei Południowej wzywają do bojkotu igrzysk przez Koreę.

Teraz w pobliżu spornych wysp odbędą się ćwiczenia koreańskiej marynarki, sił powietrznych i straży przybrzeżnej - poinformowało ministerstwo obrony Korei Południowej. Ćwiczenia będą odbywać się głównie na morzu. 

Wcześniej agencja Yonhap podała, że premier Japonii Yoshihide Suga, w związku ze sporem o mape, odwołał planowaną rozmowę z prezydentem Korei, Moon Jae-inem, na szczycie G-7.

Ćwiczenia koreańskiej armii w pobliżu wysp odbywają się dwa razy w roku od 1986 roku, co wywołuje protesty Japonii.

Teraz również Japonia złożyła oficjalny protest w związku z ćwiczeniami.

Jak poinformował szef gabinetu premiera, Katsunobu Kato, "takie ćwiczenia są nieakceptowalne", ponieważ sporne wyspy stanowią część terytorium Japonii.

Japonia rości sobie prawa do wysp od 1905 roku. Korea Południowa zajęła je w 1952 roku - i od tego czasu uważa za część swojego terytorium.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ