Reklama
Rozwiń
Reklama

Prokurator może już ścigać

Urzędniczki złożyły wnioski o ściganie Czesława Małkowskiego. Podejrzewany o gwałt i molestowanie prezydent nie pójdzie na urlop. „Byłby to akt kapitulacji” – napisał w liście do posłów

Aktualizacja: 22.02.2008 06:52 Publikacja: 22.02.2008 03:06

Czesław Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna

Czesław Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński

Prowadzone przez białostockich prokuratorów śledztwo nabiera rozpędu. W środę śledczy przesłuchali pierwszą urzędniczkę. Według naszych informacji kobieta przez kilka godzin opowiadała o tym, co spotkało ją ze strony Czesława Małkowskiego. – Była przesłuchiwana przez pięć godzin i złożyła wniosek o ściganie prezydenta – mówi nasz informator z białostockiej prokuratury.

Wczoraj zeznawała kolejna urzędniczka. Z tego, co udało nam się ustalić, również ona złożyła wniosek o ściganie Małkowskiego. To ważne – bo dopiero teraz, po złożeniu wniosków, prokuratorzy mogą oficjalnie prowadzić śledztwo w sprawie molestowania urzędniczek przez prezydenta Olsztyna.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku nie udziela żadnych informacji na temat śledztwa. Udało nam się jednak ustalić, że śledczy wyznaczyli już termin przesłuchania Anny – głównej bohaterki naszego tekstu pt. „Skandal w magistracie”, od którego zaczęliśmy publikację tekstów o seksaferze w ratuszu.

Kobieta powiedziała nam, że w 2007 roku została zgwałcona przez prezydenta – była wtedy w zaawansowanej ciąży. Zaraz po zdarzeniu poszła do ginekologa.

Lekarz po zbadaniu urzędniczki powiadomił policję. Śledztwo jednak umorzono, bo podczas przesłuchania Anna nie podała nazwiska sprawcy. – Bałam się, że stracę pracę – tłumaczyła nam kobieta.

Reklama
Reklama

Małkowski twierdzi, że jest niewinny i padł ofiarą nagonki „pewnej grupy”. Pytany w TVP Info, o jaką grupę chodzi, nie był w stanie odpowiedzieć. Wiadomo też, że prezydent nie pójdzie na urlop. W niedzielę zaapelowali o to posłowie PO z Warmii i Mazur.

Postawili Małkowskiemu ultimatum: albo urlop, albo referendum. Prezydent odpisał parlamentarzystom: „Dziwię się waszej na zewnątrz deklarowanej wierze w bzdury publikowane przez dziennik »Rzeczpospolita«”.

Na koniec podkreślił, że wybranie się na urlop byłoby „wyrazem kapitulacji” z jego strony.

Sławomir Rybicki, wiceprzewodniczący Klubu PO i inicjator listu do Małkowskiego: – Tego listu nawet nie warto komentować. My zapowiadaliśmy podjęcie dalszych kroków, gdyby prezydent nie poszedł na urlop. I to się niebawem stanie. Nie będzie to jednak referendum, bo to opcja dość odległa.

Poseł nie chciał powiedzieć, co PO zamierza zrobić.

Co pisaliśmy o seksaferze w ratuszu

Reklama
Reklama

21 stycznia 2008

22 stycznia 2008

14 lutego 2008

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
awaria ciepłownicza
Zimne kaloryfery w Ursusie i we Włochach. Lista adresów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama