Mieszkańcowi Nysy Grzegorzowi O., który oferował usługę podszywania się pod inne osoby, grozi do pięciu lat więzienia. Prokuratura uznała, że naruszył artykuł 287 kodeksu karnego, czyli przetwarzał informacje bez upoważnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Pod koniec października „Rz” ujawniła, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zainteresowała się stroną internetową www.wykrecnumer.pl. Można było dzięki niej telefonować lub wysyłać esemesy, udając zupełnie inną osobę – dowolnego Kowalskiego, ale też urzędnika, policjanta lub agenta służb specjalnych. Choć Grzegorz O. nazywał swoje usługi dowcipnymi, ABW uznała, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. I zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

W odpowiedzi Grzegorz O. przeniósł swoją działalność do Wielkiej Brytanii, zarządzając jednak firmą z Polski. Ale nie udało mu się uniknąć kłopotów. W czwartek przed południem został zatrzymany przez policję i przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Opolu, skąd wyszedł dopiero wieczorem.

– Nie może opuszczać kraju, musi informować o zmianie miejsca pobytu i stawiać się w komisariacie policji – mówi Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu. – Dodatkowo otrzymał zakaz świadczenia usług komputerowych.

Grzegorz O. musi się stosować do poleceń śledczych, bo w 2006 r. otrzymał wyrok trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na sześć lat za przerabianie kart dostępu do usług telewizyjnych Cyfry Plus. Dlatego po powrocie do domu wyłączył dostęp do strony www.wykrecnumer.pl.