Reklama

Byli esbecy kontratakują: już 15 tysięcy odwołań

Jedna trzecia tych, którym obniżono emerytury, chce walczyć w sądzie

Publikacja: 18.03.2010 01:10

Trybunał Konstytucyjny uznał w lutym, że ustawa obniżająca emerytury byłym esbekom jest zgodna z ust

Trybunał Konstytucyjny uznał w lutym, że ustawa obniżająca emerytury byłym esbekom jest zgodna z ustawą zasadniczą

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

– Do milicji wstąpiłem jako młody chłopak, byłem kapralem, komendantem posterunku, wreszcie generałem. Nie mogę się pogodzić z takim traktowaniem – mówi „Rz” były oficer, kiedyś wysoko w hierarchii MO. Ustawa dezubekizacyjna zabrała mu połowę emerytury, odwołał się więc do sądu.

Takich jak on są tysiące. Byli oficerowie służb PRL nie godzą się z tym, że od stycznia ustawa dezubekizacyjna odebrała im emerytalne przywileje. Nie przyjmują też do wiadomości wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że państwo miało do tego prawo. Masowo idą do sądu. – Do tej pory funkcjonariusze, którym obcięto emerytury, złożyli około 15 tysięcy odwołań od niekorzystnych dla siebie decyzji – mówi „Rz” Zdzisław Czarnecki, prezes Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych. 

Odwołania trafiają do Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Ten wydaje opinię do każdej ze spraw i dokumenty przesyła do sądu. Przesłał ich już 3,5 tysiąca. – Nie było przypadku, by w którejś z tych spraw zakład wycofał się z decyzji o obniżce emerytury – zaznacza Małgorzata Woźniak z MSWiA.

Pierwsze skargi dotarły do sądu w Warszawie jesienią 2009 r. Lawina ruszyła w lutym, gdy Trybunał orzekł, że likwidacja przywilejów za służbę w tajnej policji jest zgodna z konstytucją. TK uznał, że średnia emerytura oficerów służb PRL (2559 zł) jest wyższa niż zwykłych emerytów, więc mają „godne zabezpieczenie”.

Ci są jednak innego zdania. Jakich argumentów używają? – Podkreślają głównie to, że prawo nie działa wstecz – informuje sędzia Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie, do którego trafiają odwołania.

Reklama
Reklama

Prezes Czarnecki uważa, że źle naliczano okresy służby. – Często jest tak, że osoby, które pracowały np. w Biurze Ochrony Rządu, kadrach, łączności albo w komórkach spraw obywatelskich, zaliczono do funkcjonariuszy pracujących w organach bezpieczeństwa państwa – opowiada. – A przecież oni pracowali w instytucjach, które nigdy organami bezpieczeństwa państwa nie były.

Jak ustaliła „Rz”, z obcięciem świadczeń nie zgadzają się też oficerowie związani z byłym UOP. – Wszyscy złożyliśmy odwołania do sądu, każdy uzasadniał je podobnie. Ustawa narusza m.in. prawa nabyte i wprowadza odpowiedzialność zbiorową – potwierdza „Rz” gen. Henryk Jasik, były szef wywiadu UOP. – W 1990 r. była weryfikacja, przystąpiło do niej ok. 10 tys. osób, z tego mniej niż połowa dostała szanse pracy w UOP. Nie możemy się zgodzić z tym, w jaki sposób TK ocenił funkcjonariuszy pozytywnie zweryfikowanych – mówi. Ile sam stracił po przeliczeniu? – Nieco ponad połowę emerytury mi zostawiono – odpowiada.

– Szanse byłych funkcjonariuszy służb na wygraną w sądzie są znikome – ocenia mecenas Paweł Osik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, koordynator programu „Prawa człowieka a rozliczenia z przeszłością”. – Trybunał Konstytucyjny orzekł, że co do zasady obniżenie im emerytur jest zgodne z konstytucją. Sąd coś mógłby zmienić, jeśli np. dopatrzyłby się błędu w obliczeniu emerytury czy jeśli funkcjonariusz by wykazał, że działał na rzecz opozycji.

Byli funkcjonariusze zapowiadają, że wówczas poszukają „sprawiedliwości” za granicą. – Przygotowujemy skargi do Trybunału w Strasburgu – mówi prezes Czarnecki.

Najpierw muszą wyczerpać drogę sądową w kraju. – Może to zająć sądowi kilka lat – ocenia sędzia Małek.

Ustawa odbierająca esbeckie przywileje obniżyła świadczenia ok. 40 tys. osób.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama