To kolejny etap batalii Sikorskiego. - Jako szef MSZ mam za zadanie dbać o wizerunek mojego kraju. Rasizm, agresja, mowa nienawiści na polskich forach internetowych przekraczają wszelkie granice. Mogą to czytać ludzie na całym świecie - cytuje jego wypowiedź "GW".

Sikorski uważa też, że antidotum na "chamstwo" w Internecie oprócz procesów może być również ograniczenie anonimowości w sieci. - Środkiem do tego, oprócz usuwania obraźliwych wpisów, może być wprowadzenie zasady, że na forum można się zarejestrować dopiero po podaniu np. sprawdzalnego numeru telefonu czy innych danych, dzięki którym forumowicz nie będzie dla administratora anonimowy - to pomysł Sikorskiego. Ciekawe co na to internauci?

 

 

"Polska The Times" opisuje natomiast, że SLD na kilka miesięcy przed wyborami chce pokazać się jako partia otwarta na potrzeby kobiet. Jak ustaliła "Polska", Małgorzata Napieralska razem z grupą 50 kobiet-samorządowców SLD z regionu lubuskiego i zachodniopomorskiego wybiera się na szkolenie do Brukseli.

Pomysł wyjazdu miał paść ze strony Małgorzaty Napieralskiej, która - jak deklarują nasi rozmówcy - uczy się feminizmu. A kobiety samorządowcy dzięki podróży mają poznać zwyczaje europejskie, nabrać międzynarodowego obycia.

No cóż pomysł nie jest nowy. Nie tak przecież dawno o nauki zwracano się do towarzyszy radzieckich, a ogłady uczono się w Moskwie.

Ale na tym nie koniec. "Polska The Times" informuje również, że SLD chce aby Małgorzata Napieralska została polską Carlą Bruni.

Pomysł pochodzi od jednego z internautów.  Został podchwycony przez sztabowców Sojuszu, którzy to porównanie postanowili wykorzystać w kampanii - pisze dziennik.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Kazimierz Kik, profesor z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dziwi się, że znów SLD sięga po zachodnie wzorce, które do tej pory nie przyniosły pozytywnego efektu. - Z SLD robi się kabaret. Najpierw Napieralski miał być Zapatero, teraz jego żona ma być Carlą Bruni. Pozostaje mi tylko pogratulować dobrego samopoczucia szefowi SLD - mówi Kik. I twierdzi, że Grzegorz Napieralski będzie kandydatem marginesu wyborczego.