Reklama
Rozwiń
Reklama

Delikatne cięcie deficytu

Resort finansów nie będzie drastycznie ograniczał wydatków samorządów

Publikacja: 17.02.2012 01:23

Andrzej Porawski Związek Miast Polskich

Andrzej Porawski Związek Miast Polskich

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Kończą się negocjacje między rządem a samorządowcami w sprawie tzw. reguły wydatkowej. Ma ona wprowadzić limit niedoboru w kasach miast czy gmin. Podczas wczorajszych rozmów Ministerstwo Finansów odpuściło samorządom. – Resort finansów uwzględnił większość naszych propozycji. Dzięki temu regulacje trzymające deficyt w ryzach będą dla nas łagodniejsze niż w pierwszych wersjach ustawy – skomentował „Rz" Krzysztof Iwaniuk, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP i wójt gminy Terespol.

Kompromis dotyczy głównie wysokości samych limitów. Początkowo resort finansów proponował 10 mld zł w 2012 r., 9 mld zł w 2013 r., 8 mld zł w 2014 r. oraz 0,4 proc. PKB, począwszy od 2015 r. Obecnie te kwoty mają wynieść odpowiednio 10,5 mld zł, 10 mld zł i 9 mld zł oraz 0,5 proc. PKB od 2015 r.

Strony porozumiały się też w innej kluczowej kwestii – kiedy należy zacząć stosować restrykcje za przekroczenie limitu deficytu. – Udało się nam przeforsować rozwiązanie, że będą one uruchamiane dopiero wtedy, gdy faktyczny, wykonany deficyt okaże się wyższy niż wyznaczone granice – mówi Marek Wójcik, dyrektora biura Związku Miast Polskich. Wcześniej resort finansów chciał karać samorządy już w momencie, gdy ich plany finansowe przekroczą limity. – To duży postęp, omawiany przepis bez zmian spowodowałby wiele szkód – podkreśla wójt Iwaniuk.

Nasz deficyt jest coraz mniejszy i nie ma obaw, żebyśmy w tym czy przyszłym roku przekroczyli limity

Już w tym roku ok. 1000 miast, gmin czy powiatów musiałoby nagle ograniczyć swoje deficyty, a co za tym idzie – inwestycje w sumie o około 5 mld zł!

Reklama
Reklama

Resort finansów zgodził się także na szereg drobniejszych zmian. Według jednej w tym i prawdopodobnie przyszłym roku do limitu deficytu nie liczyłby się wynik podmiotów prawnych należących do samorządów. To spora ulga, bo do tych podmiotów zaliczają się chociażby szpitale, których finanse są w większości przypadków w fatalnym stanie.

Teraz resort finansów ma przygotować ostateczny projekt ustawy. Będzie on w najbliższą środę przedmiotem obrad Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Tam lokalne władze przedstawią swoją kompleksową opinię na jego temat. I chociaż po wczorajszym spotkaniu wiadomo, że nowe przepisy nie będą tak uciążliwe, samorządy mogą wydać negatywną opinię!

– Po pierwsze chodzi o niekonstytucyjność wprowadzania tak poważnych zmian w finansach w ciągu roku – zauważa Marek Wójcik. Po drugie zaś – w ogóle o zasadność limitowania deficytu. – W 2010 r. nasz deficyt wyniósł ok. 15 mld zł, w 2011 r. – 10,2 mld zł, w przyszłym roku plan to ok. 12 mld, z czego faktycznie wykonamy ok. 60 proc. – mówił w środę „Rz" Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.

Według niego to pokazuje, że deficyt gmin jest coraz mniejszy i nie ma obaw, że w tym czy przyszłym roku przekroczą one limity. A to lata kluczowe z perspektywy ministra finansów Jacka Rostowskiego, który obiecał Komisji Europejskiej, że zejdziemy z deficytem całego państwa do 3 proc. PKB (z obecnych ok. 5,6 proc. PKB).

Limit może się okazać dla samorządów kłopotliwy od 2015 r., gdy władze lokalne znowu będą chciały ruszyć z inwestycjami wspieranymi z nowego unijnego budżetu pomocowego na lata 2014 – 2020.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk podkreślała, że celem nowej ustawy nie jest ograniczenie inwestycji samorządów, ale wpisanie w prawo mechanizmów ostrożnościowych, ograniczających deficyt w trudnych, nieprzewidywalnych sytuacjach.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama