Departament Stanu USA poinformował, że Stephen Biegun w okresie od 24 do 27 sierpnia złoży wizytę na Litwie, w Rosji i na Ukrainie. Celem wizyty zastępcy Mike'a Pompeo w Wilnie, Moskwie i Kijowie ma być prowadzenie rozmów o sytuacji w regionie i "innych priorytetach Stanów Zjednoczonych".
Wcześniej agencja Reutera informowała, że głównym tematem rozmów zastępcy sekretarza stanu z litewskimi, rosyjskimi i ukraińskimi przedstawicielami wysokiego szczebla ma być sytuacja na Białorusi. Jak pisze agencja, Waszyngton liczy, że kryzys na Białorusi po kontestowanych przez opozycję wyborach prezydenckich zostanie rozwiązany w sposób pokojowy i że nie dojdzie do interwencji Rosji w tym kraju.
W komunikacie Departamentu Stanu informującym o podróży Bieguna nie ma wzmianki o Białorusi.
Na Białorusi po wyborach prezydenckich trwają protesty opozycji, która uważa, że głosowanie zostało sfałszowane. Przebywająca na Litwie główna rywalka prezydenta Aleksandra Łukaszenki, Swiatłana Cichanouska, wezwała swych zwolenników do zintensyfikowania strajków w fabrykach w całym kraju, aby wymusić na władzach Białorusi rozpisanie nowych wyborów.
Sztab niedawnej kandydatki przekazał. że w poniedziałek w Wilnie Cichanouska spotka się z Biegunem.
Po poświęconym sytuacji na Białorusi wideoszczycie unijnych przywódców premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Rada Europejska jednogłośnie uznała, iż wybory prezydenckie na Białorusi muszą być powtórzone. RE potępiła także przebieg głosowania z 9 sierpnia.
Czytaj także:
Ciało demonstranta znalezione w lesie. Służby: samobójstwo
W niedzielę na Placu Niepodległości w Mińsku zgromadziły się tłumy Białorusinów. Według obserwatorów, w "Marszu Nowej Białorusi" może uczestniczyć ok. 150-250 tys. osób. Zgromadzenie ma charakter pokojowy.
Ministerstwo Obrony Białorusi wydało komunikat, w którym ostrzegło manifestantów, że w przypadku zakłócenia spokoju miejsc pamięci czy profanacji pomników, sprawcy "będą mieć do czynienia nie z milicją, ale z armią".
Dowiedz się więcej:
Morawiecki do Białorusinów: Z Polski pomoc popłynie na pewno
W piątek deklarację pomocy dla represjonowanych Białorusinów wyraził premier Morawiecki. - Chcemy uruchomić szybko środki na pomoc dla osób represjonowanych, ale także na pomoc dla osób, które chcą przyjechać do Polski, budować przyjaźń polsko-białoruską, budować kontakty na przyszłość - oświadczył w rozmowie z blogerem NEXTA.