Były minister sprawiedliwości w ostrych słowach skrytykował plany rządu w sprawie przeniesienia części aktywów OFE do ZUS.
- Minister Rostowski najpierw przez lata mamił nas wszystkich, że żyjemy na zielonej wyspie, no a teraz, kiedy okazuje się, że budżet się nie spina, to jedyne, co ma do zaproponowania, to skok na emerytalne oszczędności Polaków, wywłaszczenie 16 milionów Polaków z tego, co oni przez 14 lat odłożyli na swoje emerytury - powiedział Gowin w radiowej Jedynce - te ogromne kwoty 270 miliardów złotych minister Rostowski chce przeznaczyć w ciągu 2 lat na kiełbasę wyborczą po to, żeby w następnej kadencji znowu mamić Polaków obietnicami bez pokrycia.
Zdaniem Gowina, mimo faktu, że reforma obniży formalnie poziom długu w relacji do PKB, reforma nie przyniesie dobrych skutków dla finansów publicznych
- To jest zamiatanie długu pod dywan. Z tego, że się przesunie dług z jednej kategorii do drugiej nic nie wynika. Trzeba wreszcie odważnie powiedzieć, jaka jest sytuacja polskiego budżetu, finansów publicznych, przestać mamić Polaków - powiedział.
Gowin przyznał, że reforma funkcjonowania drugiego filaru była potrzebna. Powiedział jednak, że chodziło mu o reformę, nie zaś o nacjonalizację.
- W poprzedniej kadencji, kiedy rząd ograniczył wpłaty do tych funduszy, premier Tusk zapowiedział, że w krótkim czasie zostanie przedstawiony projekt reformy funkcjonowania tych funduszy. Te problemy w funkcjonowaniu towarzystw emerytalnych można bardzo łatwo zlikwidować - w ciągu jednego dnia można obniżyć prowizje nawet do zera - zaznaczył polityk.
Gowin ocenił planowane na najbliższy czas zmiany w rządzie jako "dramatyczną próbę odzyskania równowagi przez rząd". Dodał też, że fakt, że rekonstrukcja jest zapowiadana od tak dawna paraliżuje pracę ministerstw.
- Rządu od wielu miesięcy nie ma, bo jeżeli premier bezustannie zapowiada rekonstrukcję, to to oznacza, że po pierwsze ministrowie mają związane ręce, nie mogą wprowadzać w życie żadnych dalekosiężnych planów, po drugie – urzędnicy zajmują się tylko bieżącym administrowaniem - zaznaczył Gowin.
"To nie OFE są problemem, to ZUS"