Reklama

Demolka

Jest coś bardzo ożywczego w fakcie, że mecz przyćmił choć na chwilę wszystkie nasze inne problemy.

Publikacja: 09.07.2014 08:19

Bartosz Węglarczyk

Bartosz Węglarczyk

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

Nieprawdopodobna katastrofa Brazylii w półfinale Mundialu zajęła, wydaje się, wszystkie światowe media. Oczywiście za chwilę wrócą one i do afery taśmowej, i do wydarzeń w Strefie Gazy, i do negocjacji nad nową Komisją Europejską. Ale przez kilka momentów Luiz i jego koledzy z drużyny totalnie zdominowali światową prasę.

"To po prostu było za dużo. Zbyt wyczerpujące, zbyt bolesne" - pisze dziennikarz "Daily Mail". "Bild" nie był w stanie wymyślić tytułu na pierwszą stronę, napisał więc po prostu: "7:1. Nie ma słów".

Korespondent "Daily Mirror" obawia się o los Brazylii: "Zawstydzeni, upokorzeni. Łzy totalnego szoku, niedowierzania, rozpaczy, upodlenia. Pobite rekordy ze wszystkich złych powodów. 200 mln serc pękło ostatniej nocy na Estadio Mineirao. Pękło na miliardy kawałków, nie do naprawy".

Hiszpańska gazeta sportowa "Marca": "To był najbardziej dominujący występ jakiejkolwiek drużyny [to o Niemcach] w historii Mistrzostw Świata. To najczarniejsza godzina brazylijskiego futbolu".

Brazylijscy komentarzy mówią o "Mineirazo", czyli katastrofie równie dużej jak porażka z Urugwajem w 1950 r. w finale Mundialu. Ale trauma wydaje się być jeszcze większa niż pół wieku temu. Sportowy dziennik "Lance" pisze na pierwszej stronie o "największym wstydzie wszechczasów". W narodzie zakochanym tak bardzo w piłce nożnej komentatorzy używają naprawdę wielkich słów. Globoesporte.com pisze o "wstydzie wszystkich wstydów".

Reklama
Reklama

Były angielski reprezentant Rio Ferdinand mówi jednej z gazet: "Niektórzy zawodnicy już nigdy nie założą koszulki reprezentacji. Nie będą w stanie".

Były wybitny reprezentant Anglii Gary Lineker napisał w nocy na Twitterze: "Przez pół wieku oglądania futbolu nigdy nie widziałem równie niezwykłego, zapierającego dech w piersiach, zdumiewającego meczu".

In nigh on half a century of watching football, that's the most extraordinary, staggering, bewildering game I've ever witnessed.

A dla tych, którzy od meczu wolą np. podsłuchy, "Wyborcza" pisze o tym, co mówiono na podsłuchanym spotkaniu wicepremier Bieńkowskiej z szefem CBA w "Sowie i Przyjaciołach", a "Polityka" zastanawia się, czy najgorsze dla rządu nie są nieujawnione (póki co) taśmy z udziałem Jana Kulczyka.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
awaria ciepłownicza
Zimne kaloryfery w Ursusie i we Włochach. Lista adresów
Kraj
„Drogi i chodniki będą śliskie”: IMGW wydał ostrzeżenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama