Sąd nie miał wątpliwości, że zebrane przez policję i prokuraturę dowody uprawdopodobniają popełnienie zbrodni przez 45-latka z powiatu śremskiego.
– Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do popełnienia zbrodni – ujawniła dziś Małgorzata Klaus, rzecznik wrocławskiej prokuratury.
Także dziś przeprowadzono wizję lokalną na miejscu zbrodni, podczas której mężczyzna ze szczegółami opowiedział, jak doszło do zabicia19-letniej Dominiki.
Podczas niej Zbigniew R. miał powiedzieć, że spotkał nastolatkę na ulicy. Między nimi doszło do sprzeczki, po której mężczyzna rzucił się na dziewczynę i brutalnie ją zamordował. Zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem.
19-letnia Dominika zginęła w połowie listopada. Jej ciało znaleziono w rowie przy drodze z Komornik do Środy Śląskiej.
W dniu zbrodni została dłużej w szkole w szkole w Środzie Śląskiej, z której miała wracać domu z koleżanką samochodem. Jednak nastolatka źle się poczuła, dlatego postanowiła wrócić sama.
Do domu nie dotarła. Po drodze spotkała Zbigniewa R., a to jak wiadomo zakończyło się zbrodnią.Jej motyw wciąż nie jest jasny. Ani policja, ani prokuratura na razie nie zdradzają więcej szczegółów.
Dolnośląska policja przez miesiąc szukała zabójcy. W tym celu w komendzie we Wrocławiu powołano specjalny zespół funkcjonariuszy, którzy analizowali zgromadzone ślady i dowody zbrodni.
Jednym z nich były ślady biologiczne sprawcy, które - jak się nieoficjalnie mówi - pozwoliły dotrzeć do sprawcy. Jego kod DNA figurował w policyjnych bazach, bo mężczyzna ma na sumieniu inne, mniej poważne przestępstwa, ale z powodu stwierdzonej niepoczytalności nie był wcześniej karany.
W momencie zatrzymania zabójca nastolatki był kompletnie zaskoczony. Mężczyzna nie stawiał oporu. Najbliższe trzy miesiące Zbigniew R. spędzi za kratami.
Sąd już powołał dwóch biegłych, którzy sprawdzą, czy mężczyzna w momencie popełnienia przestępstwa był poczytalny. Jeśli był, to za brutalne zabójstwo nastolatki grozi mu teraz nawet dożywotnie więzienie.