W poniedziałek wojsko powołało na krótkie ćwiczenia ok. 500 rezerwistów. Mieli się oni stawić w wybranej jednostce wojskowej - jak ustaliła "Rzeczpospolita" - na południu kraju. Czytaj więcej na ten temat.

Adam Hofman stwierdził w programie "Po przecinku" w TVP info, że gdyby zaistniała potrzeba, przyjąłby powołanie. - To jest mój obowiązek. Nie widzę w tym nic dziwnego – skomentował Hofman informację o ćwiczeniach alarmowych dla rezerwistów.

Z kolei zdaniem Marcina Święcickiego z PO, to nie przypadek, że takie ćwiczenia odbywają się teraz, gdy trwa konflikt na wschodzie Ukrainy. – Chcemy poprawić nasze bezpieczeństwo. Pokazać, że jesteśmy gotowi i żadni zieloni ludzie nie mają tutaj żadnych szans – mówił.