Policja zatrzymała Krzysztofa Dunin-Holeckiego, męża dziennikarki TV Republika Danuty Holeckiej, przed cmentarzem na warszawskim Służewie. Małżeństwo przyjechało tam, by odwiedzić grób zmarłego syna. Według policji powodem interwencji było złamanie zakazu ruchu, a następnie odmowa wykonywania poleceń funkcjonariuszy. TV Republika przedstawia zatrzymanie jako represję wymierzoną w rodzinę swojej dziennikarki. Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada, w pobliżu starego cmentarza na Służewie, przy kościele św. Katarzyny w Warszawie. Danuta Holecka i jej mąż przyjechali tam, aby zapalić znicze i złożyć kwiaty na grobie syna Juliana, lekarza ortopedy, który zmarł w lipcu 2024 r. w wieku 31 lat.

Czytaj więcej

Nawet co trzeci grób jest nieopłacony. Po latach może spocząć w nim ktoś inny

W związku z obchodami Wszystkich Świętych w okolicach warszawskich cmentarzy wprowadzono czasowe zmiany w organizacji ruchu. Według policji Krzysztof Dunin-Holecki wjechał samochodem na teren, na którym obowiązywał zakaz ruchu w obu kierunkach, oznaczony znakiem B-1.

Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II postanowili pouczyć kierowcę. Jak wynika z ich relacji, mężczyzna nie wykonywał jednak poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. Policjanci założyli mu więc kajdanki, aby – jak wyjaśnili – „zapobiec samowolnemu oddaleniu się”, a następnie zaprowadzili go do radiowozu, gdzie zamierzali ustalić jego tożsamość. Kiedy Dunin-Holecki poinformował, że źle się czuje, wezwali karetkę pogotowia.

Czytaj więcej

Coraz mniej miejsca na cmentarzach. Miasta szukają nowych rozwiązań

Rodzina dziennikarki i TV Republika przedstawiają jednak inny przebieg wydarzeń. Danuta Holecka przekonuje, że w miejscu, w którym doszło do interwencji, wcześniej nie obowiązywał zakaz ruchu. – Nigdy tego znaku tu nie było – mówiła w nagraniu wyemitowanym przez stację.

Według relacji rodziny policjanci przewrócili męża dziennikarki na chodnik. Syn Holeckich, Stefan, który jest lekarzem, miał początkowo nie móc podejść do ojca, ponieważ funkcjonariusze zażądali od niego dokumentu potwierdzającego uprawnienia do wykonywania zawodu. Ostatecznie pozwolili mu jednak zbliżyć się do zatrzymanego.

MSWiA odpowiada na zarzuty TV Republiki

Do sprawy szybko odniosło się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka wyjaśniła, że powodem zakucia Dunin-Holeckiego w kajdanki nie było samo nieprawidłowe parkowanie ani złamanie zakazu ruchu, lecz jego zachowanie wobec policjantów.

„Gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako »ataku na rodzinę« pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego – również rodzinę pracownika TV Republiki” – napisała Gałecka na platformie X.

TV Republika, która jako pierwsza poinformowała o zatrzymaniu, zupełnie inaczej oceniła działania policji. Na pasku informacyjnym stacji pojawił się napis: „Policja bez powodu zatrzymała na cmentarzu męża Danuty Holeckiej”. Z kolei w artykule opublikowanym na stronie internetowej telewizji napisano, że Dunin-Holecki został „powalony na ziemię” i „przyciśnięty kolanem”.

Szef wydawców TV Republiki Jarosław Olechowski nazwał zatrzymanie „haniebnym atakiem reżimu Donalda Tuska” na rodzinę dziennikarki.

„Jej mąż został skuty w kajdanki i zatrzymany rzekomo za złe parkowanie przed cmentarzem, kiedy pojechali na grób syna. Cała redakcja TV Republiki stoi murem za naszą koleżanką. Traktujemy to jako kolejną represję wobec ludzi tworzących TV Republikę – jedyną dużą telewizję w Polsce niezależną od władzy” – napisał w niedzielę na platformie X.

Olechowski zamieścił również wpis w języku angielskim, w którym opisał wydarzenia przed cmentarzem. Oznaczył w nim m.in. prezydenta USA Donalda Trumpa i wiceprezydenta J.D. Vance'a.

Zatrzymanie męża Danuty Holeckiej skomentowali także inni przedstawiciele TV Republiki. Prezes stacji Tomasz Sakiewicz określił działania policji jako „repertuar czysto esbecki”, a dziennikarka Monika Borkowska pisała o „bandyckim napadzie policji”.

Poseł Marek Jakubiak zapowiada kontrolę

Na miejsce zdarzenia przyjechał również poseł Marek Jakubiak, który dostał się do Sejmu z list PiS. Polityk uznał, że policjanci przekroczyli swoje uprawnienia, i zapowiedział kontrolę poselską dotyczącą przebiegu interwencji.

Zatrzymanie męża Danuty Holeckiej wywołało falę komentarzy w prawicowych mediach i internecie. Dyskusja skupia się przede wszystkim na zachowaniu policjantów i sposobie potraktowania zatrzymanego, a nie na samym złamaniu zakazu ruchu. W mediach społecznościowych pojawiły się również personalne ataki na jednego z funkcjonariuszy uczestniczących w interwencji, którego tożsamość została ujawniona.

Krzysztof Dunin-Holecki jest właścicielem firmy Grand Prix Parkingi Strzeżone. Jego żona, Danuta Holecka, przez lata należała do najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek Telewizji Polskiej. Za rządów PiS kierowała redakcją „Wiadomości”, głównego programu informacyjnego TVP1. Z Telewizją Polską rozstała się w 2023 r., a obecnie jest związana z TV Republiką.