Jesienią 2025 r. w Bergamo miało dojść do poufnych negocjacji między władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej a przedstawicielami giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jak informuje portal Onet, tematem rozmów było potencjalne sponsorowanie reprezentacji Polski. 

Spotkanie władz PZPN z przedstawicielami Zondacrypto na stadionie w Bergamo

Do rozmów miało dojść w specjalnie przygotowanej sali konferencyjnej na stadionie we włoskim Bergamo, tuż przed meczem Ligi Mistrzów. Jak twierdzi Onet, w delegacji PZPN znaleźli się prezes związku Cezary Kulesza, sekretarz generalny Łukasz Wachowski oraz Marcin Śmigielski z reprezentującej związek spółki Publicon Sport. Ze strony giełdy w spotkaniu uczestniczył jej szef Przemysław Kral.

Z ustaleń portalu wynika, że koszty przelotu polskiej delegacji pokrył PZPN, natomiast opłatę za hotel wziął na siebie Przemysław Kral. Celem wyjazdu miały być bezpośrednie negocjacje dotyczące przyznania Zondacrypto statusu partnera pierwszej reprezentacji Polski.

Czytaj więcej

PSL chce dymisji Piesiewicza z funkcji prezesa PKOl. Uruchamia „licznik wstydu”

Zondacrypto oferowała PZPN-owi 10 milionów złotych rocznie. Związek uważał, że to za mało

Podczas półtoragodzinnej prezentacji Zondacrypto miała zaoferować związkowi kwotę 10 mln zł rocznie. Onet zwraca uwagę, że dla władz PZPN była to propozycja niewystarczająca w stosunku do oczekiwań giełdy dotyczących ekspozycji marki. Dla porównania, główny sponsor reprezentacji, koncern Orlen, przekazuje federacji od 40 do 50 mln zł rocznie.

Onet przytacza wypowiedzi wskazujące na wzajemne niezadowolenie stron. Przemysław Kral miał ocenić postawę przedstawicieli PZPN jako nieprofesjonalną, narzekając na wygórowane stawki.

Z kolei z informacji uzyskanych przez dziennikarzy we władzach piłkarskiej centrali wynika, że to PZPN ocenił potencjalnego partnera negatywnie i rozstał się z nim bez zamiaru kontynuowania rozmów.

Zgodnie z informacjami od źródeł portalu w piłkarskiej centrali, e-mail z propozycją współpracy i informacją o zainteresowaniu Zondacrypto miał przesłać Radosław Tadajewski, biznesmen związany ze spółką Publicon Sport. Tadajewski kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom. W odpowiedzi przesłanej redakcji Onetu zapewnił, że nie organizował spotkania i od dawna ostrzegał przed współpracą z Przemysławem Kralem oraz jego giełdą. Przedstawiciel Publicon Sport stwierdził wręcz, że w relacjach biznesowych należy unikać osób o takiej reputacji.

Czytaj więcej

PKOl oddał Zondacrypto wizerunki olimpijczyków. „To umowa na korzyść sponsora”

Z kolei Szymon Sikorski, prezes Publicon Sport, przekonuje na łamach Onetu, że o rozmowach w Bergamo dowiedział się dopiero po fakcie. Jak twierdzi, poleciał później do szefa Zondacrypto na własny koszt, by wyjaśnić sytuację, jednak usłyszał jedynie o braku zadowolenia giełdy z przedstawionej oferty.

Afera Zondacrypto. Sponsorowanie PKOl i aresztowanie Radosława Piesiewicza

Onet przypomina, że po niepowodzeniu negocjacji z piłkarską federacją Zondacrypto skierowała swoje zainteresowanie w stronę Polskiego Komitetu Olimpijskiego, z którym wkrótce podpisała umowę sponsorską. Firma w ramach tzw. sportwashingu inwestowała wcześniej w znane kluby zagraniczne (m.in. Juventus Turyn, Atalanta Bergamo, AS Monaco) i polskie (Raków Częstochowa, Pogoń Szczecin), z których część rozwiązała umowy po doniesieniach o problemach giełdy z wypłacalnością.

Wątek ten wiąże się bezpośrednio z najnowszą aferą wokół PKOl. Prezes Komitetu Radosław Piesiewicz został niedawno aresztowany pod zarzutem korupcji. Miał on przyjąć od Przemysława Krala luksusowy zegarek o wartości około 170 tys. zł w zamian za obietnicę pomocy w rozwiązaniu problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Dziennikarze zwracają również uwagę na postawę szefa PZPN. W PKOl trwa obecnie procedura odwołania Radosława Piesiewicza ze stanowiska, pod którą podpisała się większość członków związku. Onet ustalił jednak, że Cezary Kulesza nie znalazł się w gronie działaczy wspierających ten wniosek.

Czytaj więcej

Były agent CBA pracował dla szefa Zondacrypto. Zarobił majątek na kontaktach z politykami

Koniec współpracy PZPN z Publicon Sport

Działania wokół poszukiwania sponsorów doprowadziły również do zmian w otoczeniu PZPN. Onet przypomina, że spółka Publicon Sport przez kilka lat posiadała wyłączność na pozyskiwanie partnerów dla związku, pobierając z tego tytułu kilkunastoprocentowe prowizje.

Jak przekazał Onetowi dyrektor ds. komunikacji PZPN Tomasz Kozłowski, obowiązująca dotychczas umowa z agencją Publicon Sport wygasa i federacja nie zdecydowała się na jej przedłużenie. Obie strony oficjalnie kończą dotychczasową współpracę.