Drożejące paliwa będą coraz bardziej rozpędzać popyt na auta elektryczne. Po wygaszeniu we wtorek osłonowego programu Ceny Paliw Niżej jazda samochodem stała się wyraźnie droższa. Przykładowo, koszt przejechania 100 km popularną benzynową Toyotą Corollą z lat 2013-2018 zwiększył się z 48 do 55 zł, a Volkswagenem Passatem B8 z dieslem (2014-2020) z 42 do 48 zł – wynika z analizy internetowej platformy sprzedażowej Superauto.pl przygotowanej dla „Rzeczpospolitej”.
Według Otomoto, przedłużająca się wojna z Iranem i ryzyko dalszych podwyżek cen ropy stają się mocnym impulsem skłaniającym Polaków do ponownego przeliczenia kosztów użytkowania samochodu. – Od wybuchu konfliktu pod koniec lutego 2026 r. do końca czerwca liczba zapytań dotyczących samochodów elektrycznych wzrosła o 33,5 proc., a w samym czerwcu zainteresowanie elektrykami było o 34,3 proc. wyższe niż rok wcześniej – mówi Agnieszka Czajka, wiceprezydent Motors Professionals Europe OLX Group/Otomoto. Jak dodaje, popyt na elektryki zwiększył się nie tylko na rynku aut nowych, ale także używanych.