– Za klasę średnią uważam tych, którzy się uważają za klasę średnią – Michał Kolanko przekonuje, że dziś klasa średnia nie jest jednorodną grupą społeczną. To mieszkańcy dużych miast, przedmieść, ale też mniejszych miejscowości. Łączy ich przede wszystkim przekonanie, że ich głos może zdecydować o wyniku wyborów. Jak podkreśla dziennikarz „Rzeczpospolitej”, właśnie dlatego politycy tak uważnie obserwują nastroje tej grupy.

Reklama
Reklama

– To, na kogo zagłosuje lub nie zagłosuje klasa średnia, może zdecydować o tym, kto będzie miał władzę po 2027 r. – mówi Michał Kolanko.

Czytaj więcej

Marszałek Sejmu: Polityka PiS zadziwia. Chocholi taniec wokół kryptowalut

Cztery lęki polskiej klasy średniej

Symbolem politycznej mobilizacji klasy średniej stało się wrocławskie Jagodno, gdzie podczas wyborów parlamentarnych w 2023 r. wyborcy stali w kolejce do lokalu wyborczego do późnej nocy. Dziś jednak – zdaniem Kolanki – emocje są zupełnie inne. Mieszkańców coraz bardziej frustrują codzienne problemy: korki, brak infrastruktury, drogie kredyty i poczucie, że państwo nie nadąża za ich potrzebami.

– Dzisiaj są wkurzeni. Na rząd, ale w ogóle na wszystko, ponieważ są cztery główne sfery, które ich wkurzają. Praca, mieszkania, zdrowie i demografia – wylicza Kolanko.

Czytaj więcej

Spór o Muzeum Rzezi Wołyńskiej. Chełm przegrywa w Sądzie Apelacyjnym

W rozmowie pojawia się także temat lęku przed utratą stabilności. Klasa średnia boi się nie tylko rosnących kosztów życia, ale również przyszłości rynku pracy i wpływu sztucznej inteligencji na zatrudnienie. Nawet jeśli masowe zwolnienia jeszcze nie nastąpiły, sam strach przed nimi może wpływać na polityczne decyzje wyborców.

– Sam lęk już wystarczy, żeby dołożyć ognia do tej frustracji – mówi gość podcastu.

Rozmówcy analizują również kryzys relacji społecznych i samotność, która – zdaniem Kolanki – staje się jednym z najważniejszych tematów społecznych w Polsce. Problemy z zakładaniem rodzin, brak poczucia stabilizacji i rosnące napięcia ekonomiczne tworzą mieszankę, która może przełożyć się na polityczną demobilizację wyborców obecnej koalicji.

– Klasa średnia ma w Polsce poczucie, że skończył się jej model awansu społecznego – mówi Kolanko.

Czytaj więcej

Sondaż partyjny. KO w dół, PiS w górę, zmiana tuż za podium

Donald Tusk i walka o wyborców z Jagodna

W podcaście pojawia się pytanie, czy Donald Tusk jest jeszcze w stanie odzyskać zaufanie klasy średniej. Kolanko uważa, że sytuacja nie jest przesądzona, ale czasu jest coraz mniej. Problemem rządu nie jest już tylko diagnoza problemów, ale brak skutecznych działań i politycznej sprawczości.

– Premier Tusk zdaje sobie z tego sprawę, że albo spróbuje tej mobilizacji, albo straci władzę – uważa dziennikarz.

Rozmowa dotyka także napięć wewnątrz obozu rządzącego i problemu wiarygodności polityków próbujących przejąć niezadowolonych wyborców klasy średniej. Szczególnie dużo miejsca poświęcono Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz i Polsce 2050, którzy próbują przedstawiać się jako głos sfrustrowanych wyborców, jednocześnie będąc częścią rządu.

– Dla wyborców z Jagodna, dla wyborców z klasy średniej, to ona po prostu nie jest wiarygodna – ocenia Michał Kolanko.

Czytaj więcej

Sondaż: Pytanie referendalne Nawrockiego budzi emocje i dzieli Polaków

Dziennikarz przewiduje również, że w najbliższych miesiącach może pojawić się nowa polityczna siła, która zagospodaruje rozczarowanych wyborców progresywnych i odbierze część poparcia Koalicji Obywatelskiej. To właśnie ten scenariusz może okazać się największym zagrożeniem dla Donalda Tuska przed wyborami w 2027 r.

– Za chwilę pojawi się jakaś nowa partia, która będzie totalnie po stronie progresywnej – prognozuje gość podcastu.

To odcinek o aspiracjach, rozczarowaniu i politycznych emocjach ludzi, którzy jeszcze niedawno wierzyli, że Polska zmienia się dokładnie w takim kierunku, jakiego oczekiwali. Czy klasa średnia ponownie zmobilizuje się do głosowania? A może wybierze polityczny bunt albo pozostanie w domu? O tym wszystkim w najnowszym odcinku podcastu „Rzecz w tym”.