Reklama

Tragiczny wypadek w Gruzji. W górach Kaukazu zginął Wojciech Hann, ceniony bankowiec

W Gruzji zginął tragicznie Wojciech Hann, fizyk, ceniony bankowiec inwestycyjny, znany działacz wrocławskiej opozycji antykomunistycznej w latach 80., były prezes Banku Ochrony Środowiska.

Publikacja: 17.01.2026 15:51

Wojciech Hann

Wojciech Hann

Foto: PAP/Albert Zawada

msz

W wyniku tragicznego wypadku narciarskiego zginął 61-letni Wojciech Hann. Z wykształcenia fizyk, w latach 80. związany z wrocławską opozycją oraz Klubem Inteligencji Katolickiej (KIK). W wolnej Polsce z powodzeniem realizował się jako bankowiec, był m.in. prezesem Banku Ochrony Środowiska, członkiem zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. Ostatnio związany był z KPMG, gdzie odpowiedzialny był za fuzje i przejęcia. Wcześniej pracował w Ipopema Securities czy CA IB / Unicredit Markets & Investment Banking oraz Deloitte.

Czytaj więcej

Wojciech Hann: Kryzys oznacza nowe szanse

Wojciech Hann w latach 80. był działaczem antykomunistycznej opozycji we Wrocławiu, później doradzał przy fuzjach i przejęciach

Jeszcze jako licealista związał się z wrocławskim KIK, w latach osiemdziesiątych był zaangażowany w podziemne wydawnictwa, akcje samokształceniowe, pomoc rodzinom internowanym, kolportaż ulotek. Wielokrotnie zatrzymywany, przesłuchiwany i poddawany rewizjom przez SB. Ukończył fizykę teoretyczną na Uniwersytecie Wrocławskim

W działalności bankowej, jak podaje KPMG, „doradzał przy ponad 100 transakcjach, przede wszystkim w energetyce, energetyce odnawialnej, finansowaniu zielonej transformacji, ale także w sektorze bankowym, maszynowym, budowlanym, spożywczym, IT, petrochemicznym oraz wielu innych, dla klientów w Polsce, jak i w Europie, Azji, USA”.

Działał społecznie, był m.in. członkiem rady Instytutu Millennio, a także Rady Uczelni Uniwersytetu Wrocławskiego

Reklama
Reklama

Przyjaciele wspominają Wojciecha Hanna

– Ponad czterdzieści lat przyjaźni, pierwsze wspomnienie to połowy lat 80. Wojtek przynoszący dla wszystkich bułki na śniadanie po porannej mszy o 7 u Dominikanów – wspomina Bożena Szaynok, historyczka specjalizująca się w relacjach polsko-żydowskich. – Przyjaciel, który nigdy nie odmówił pomocy, który zmuszał, żeby zawsze zrobić coś więcej: zobaczyć, porozmawiać, porozmawiać, dyskutować, spotkać się.. Uważaliśmy, że Wojtek jest niezniszczalny, że nas wszystkich przeżyje i po naszej śmierci pomoże jeszcze pozałatwiać nasze sprawy. Dziś pocieszają nas dobre i piękne wspomnienia ze spotkań z pięknym i dobrym człowiekiem – dodaje Szaynok.

– Wojtek, ze swoim niewinnym, chłopięcym spojrzeniem wydawał się obcy zarówno w świecie opozycji lat 80., jak i w krainie bankowości – wspomina Zuzanna Dąbrowska, wicenaczelna Polskiej Agencji Prasowej. – Może dlatego, że jego charakter odpowiadał temu spojrzeniu. Bo Wojtek miał swoje granice, które inni, czasem najbliżsi koledzy przekraczali bez większych wyrzutów sumienia. Patrzył, jak przyjaciele walczą o władzę i wpływy, jak świat polityki wymusza słuchanie się wodzów, jak polska polityka odchodzi od zasad, w które wierzył. Nie oceniał, ale sam tego nie robił. Nie odchodził od pryncypiów, o które kiedyś zaczął walczyć. A kiedy ktoś to robił, uśmiechał się tylko z zakłopotaniem.

– To był człowiek niezwykłej pasji. Wszystko robił z niezwykłym zaangażowaniem. Poznałem go kilkanaście lat temu dzięki dominikaninowi Maciejowi Ziębie, z którym był związany od końca lat 70. – wspomina Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”. – Uwielbiał dyskutować o Kościele, polityce, gospodarce, energetyce. Przykład polskiego inteligenta, który świetnie się odnalazł w bankowości inwestycyjnej. Kochał narty, kochał góry. I zginął w górach na nartach…

Hann brał udział w wyprawie skiturowej w Bakhmaro w Gruzji. Podczas zjazdu uległ wypadkowi. Mimo akcji ratowników i lekarzy, jego życia nie udało się uratować.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Jan M. Jackowski: Antoni Patek jest symbolem polskiej przedsiębiorczości i patriotyzmu
Kraj
Komunikat UW w sprawie przypadków wirusa HAV
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 na krawędzi. Wojna frakcji i możliwy powrót Hołowni
Kraj
„Najder połączył ludzi, a nie ich podzielił”. Zbigniew Gluza o „Wywrotowcu”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama