Marszałek Szymon Hołownia poinformował, że w nocy z czwartku na piątek w Sejmie dojść miało do niebezpiecznego incydentu – pewien mężczyzna biegał po dachu Sejmu. - Doszło do incydentu, ktoś znajdował się na dachu, na którym nie powinien się znajdować, bo raczej o godz. 3.00 lub 4.00 w nocy nikt na dachu się znajdować nie powinien — powiedział Hołownia. - Czekam na raport Straży Marszałkowskiej. Jeśli dochodzi do incydentów w zakresie bezpieczeństwa, to od razu jesteśmy informowani. Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że to nie był nikt z zewnątrz — dodał.