21 lutego pięć organizacji pozarządowych zorganizowało w Domu Jabłkowskich w Warszawie „Wysłuchanie obywatelskie kandydatów na urząd Prokuratora Krajowego”. Panel transmitowano na żywo, każdy mógł im zadać pytanie. Z pięciu zaproszonych osób zjawiło się tylko dwoje: Dariusz Korneluk i Ewa Wrzosek.
– Uznałem, że nie jest to miejsce, w którym prokurator powinien występować – mówi wprost „Rz” zaproszony także prok. Jacek Skała, szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.
Czytaj więcej
Jeśli już zostanę oficjalnie PK, to mam nadzieję, że gabinet dla mnie będzie dostępny – mówi Dariusz Korneluk, rekomendowany w piątek przez Ministe...
Watchdog krytykuje Ewę Wrzosek i Dariusza Korneluka. Dlaczego?
Pomysłodawcą panelu była Fundacja Otwarty Dialog, której prokurentem i szefem Rady jest Bartosz Kramek, mąż prezeski – Lyudmyly Kozlowskiej. To osoba Kramka wywołała kontrowersje.
Za rządów PiS, w 2021 r. prokuratura postawiła mu zarzuty poświadczenia nieprawdy i prania brudnych pieniędzy przez należącą do niego firmę Silk Road, z której finansowano działalność Otwartego Dialogu. Zatrzymała go ABW, z aresztu wyszedł za kaucją. Śledztwo przeciwko niemu trwa. Lubelska Prokuratura Regionalna nie wycofała zarzutów po zmianie rządów. – Czekamy na pomoc prawną z kilku krajów, zarzuty ciążące na Bartoszu K. są utrzymane – tłumaczy „Rz” prok. Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka prokuratury.
Dariusz Korneluk kilka dni po panelu wygrał konkurs na stanowisko prokuratora krajowego. Czy wiedział, że współorganizator ma zarzuty karne?
Czytaj więcej
Dariuszowi Kornelukowi nie można odmówić doświadczenia w zarządzaniu prokuraturą. Jednak jego powrót na szczyty struktury po latach banicji może by...
„Pan Dariusz Korneluk miał ogólną wiedzę, iż wydarzenie jest organizowane przez kilka organizacji pozarządowych. Decydujące znaczenie dla podjęcia decyzji o uczestnictwie miała otwarta formuła, umożliwiająca każdemu wejście na spotkanie i zadawanie pytań. Wpływ na tę decyzję miała również kwestia osób moderujących wydarzenie i zadających pytania (to m.in. Jacek Żakowski i Mariusz Jałoszewski) oraz osób podsumowujących wypowiedzi (prof. Monika Płatek i prof. Mirosław Wyrzykowski)” – przekazuje nam prok. Przemysław Nowak, rzecznik PK.
– Ta sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca, to bardzo szkodliwe – ocenia Katarzyna Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.
– Jeśli śledztwa przeciwko osobom związanym z Otwartym Dialogiem zostaną umorzone w przyszłości – w końcu lider tej fundacji twierdzi, że przeciw niemu toczy się śledztwo polityczne – to urośnie z tego historia o kolesiostwie i wybiórczej sprawiedliwości. Nawet jeśli faktycznie nie byłoby podstaw do aktu oskarżenia – uważa Batko-Tołuć. I dodaje: – Wiadomo, że takie sytuacje powodują powstawanie więzów i zobowiązań. Im szybciej środowisko prokuratorów zdystansuje się i przestanie korzystać z tego typu „pomocnej dłoni”, tym lepiej dla niego – mówi niezależna ekspertka.
Czytaj więcej
"Jak ocenia Pani/Pan dotychczasową pracę rządu Donalda Tuska?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp.pl.
Prokuratura Krajowa odcina się od wydarzenia organizowanego przez Bartosza Kramka
Bartosz Kramek zapewnia nas: „Inicjatywa ta spotkała się z aprobatą ze strony Prokuratury Krajowej, w jej pomieszczeniach była nawet rozważana organizacja wydarzenia, a także prokuratora generalnego (Adama Bodnara – przyp. aut.), który m.in. udostępniał nasze wydarzenie w mediach społecznościowych. Pozytywnie zareagowali również kandydaci (...).”
Prokuratura Krajowa się odcina, twierdzi, że „nie organizowała tego wydarzenia. Nie uczestniczyła w nim w jakiejkolwiek formie. Wbrew zapisowi na plakacie nie transmitowała przebiegu tego wydarzenia na oficjalnym profilu w serwisie X. Wydarzenie miało charakter prywatny” – odpisuje nam Przemysław Nowak.
Dlaczego troje innych kandydatów nie przyszło? – Byłem nieobecny w kraju, i z powodu zastrzeżeń co do statusu organizatorów panelu – w stosunku do tych osób są prowadzone postępowania przygotowawcze i były wobec nich stosowane środki zapobiegawcze – mówi nam prok. Jacek Skała. – Zapraszał mnie poprzez e-mail pan Kramek i druga osoba prowadząca ten panel.
Czytaj więcej
W piątek przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie zapadł prawomocny wyrok w sprawie Macieja Wąsika, który został pozwany przez Fundację Otwarty Dialog.
Co Bartoszowi Kramkowi zarzuca prokuratura?
Kramek uważa, że naraził się rządowi PiS za krytykę zamachu na sądy. W lutym Fundacja Otwarty Dialog zaapelowała do Adama Bodnara o przegląd śledztw „motywowanych politycznie” z lat 2015–2023 i „rehabilitację pokrzywdzonych”, w tym Kramka.
Co prokuratura zarzuciła Kramkowi? Jej zdaniem w latach 2012–16 jako prezes Silk Road wystawił 59 faktur VAT za konsulting na rzecz 11 zagranicznych firm na 5,3 mln zł – zdaniem śledczych i usługi, i spółki były fikcyjne. Wszystkie z rajów podatkowych, jak Belize i Seszele. „Rachunki bankowe tych spółek były prowadzone m.in. na Łotwie, a rzeczywistym beneficjentem ich działalności byli m.in. obywatele Rosji i Ukrainy” – twierdziła prokuratura.
Kramek tłumaczył nam, że spółki z rajów znalazł „za pośrednictwem brata jego żony, ukraińskiego przedsiębiorcy Petro Kozłowskiego” i to on „zajmował się obsługą swoich klientów w ramach jego firmy”.
Czytaj więcej
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler, członek komisji śledczej ds. Pegasusa, przedstawił wniosek, w którym wymienione są nazwiska osób, wobec który...
O zarzutach mówi „Rz”: „Nie mogę się z nich oczyścić tak długo, jak sprawa nie trafi do sądu”. Zapewnia, że wiedza o zarzutach jest powszechna, a on publicznie „upomina się o akt oskarżenia”. Dodaje: „Od kilku lat blisko współpracujemy z prok. Ewą Wrzosek”.
Nie widzi nic niestosownego w tym, że jako podejrzany organizuje „wysłuchanie” prokuratorów. „Z przekąsem można także skomentować, że jednym z kandydatów (i uczestników wysłuchania) była osoba, której prokuratura bardzo chciała postawić zarzuty” – odpisuje Kramek.
Chodzi o Ewę Wrzosek – której za rządów PiS prokuratura chciała postawić zarzucić ujawnianie informacji ze śledztw.