O rosnącej liczbie przypadków nieznanej i kończącej się śmiercią kotów chorobie informowali od kilku dni lekarze z całej Polski.
Choroba charakteryzuje się zespołem objawów ze strony układu nerwowego i oddechowego, a także zmienionym obrazem krwi.
U kotów, których smierć spowodowała ta choroba, stwierdzano m.in. otępienie, sztywność kończyn, ataki padaczkowe i drgawki, brak reakcji źrenic na światło. We krwi stwierdza się podwyższony poziom cukru i niedobór potasu, wysoki poziom kreatyniny i enzymu wątrobowego AST.
Czytaj więcej
Od kilku dni koty w Polsce atakuje nieznana choroba, która daje objawy ze strony układu nerwowego i oddechowego. "Jest duża śmiertelność, a chorują...
W piątek Główny Lekarz Weterynarii potwierdził w komunikacie, że wstępne wyniki próbek pobranych od martwych zwierząt z Pomorza, przebadanych w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach potwierdziły, że ich śmierć spowodował wirus grypy.
Badania próbek zmarłych kotów w innych regionach Polski sa nieustannie prowadzone.
"W przypadku uzyskania nowych danych, GLW będzie podejmował stosowne działania, zgodnie z przyjętymi w prawie zasadami. Wszelkie nowe wytyczne jak i komunikaty w sprawie będą regularnie publikowane na oficjalnej stronie internetowej (https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunikaty), w celu zapewnienia Państwu bieżących informacji" - czytamy na stronie.
Do tej pory na świecie potwierdzono wynikami badań jedynie dwa przypadki ptasiej grypy u kotów.
Co radzą weterynarze?
Przede wszystkim ostrzegają, że zagrożenie dla kotów jest bardzo wysokie.
Dlatego nie należy wypuszczać kotów na spacery - nawet na parapety, balkony czy tarasy.
Nie podawać surowego mięsa - bo, jak tłumaczą lekarze, zdarza się, że mięso od różnych gatunków zwierząt ma ze sobą styczność.
Dbać szczególnie o higienę, w tym swoją - długo i dokładnie myć ręce po powrocie do domu.
Łapy psa po spacerze można przetrzeć płynem do dezynfekcji.
Uniemożliwić zwierzętom dostęp do obuwia, w którym chodzimy poza domem.
Śledzić uważnie pojawiające się komunikaty na wspomnianej wyżej stronie głównego inspektora Weterynarii, a w przypadku zaobserwowania u swojego zwierzęcia niepokojących objawów jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.