Jak informuje BBC, ciało pierwszego żołnierza w Korei Południowej, który zmienił płeć, znaleziono w domu w prowincji Gyeonggi. Przyczyna śmierci Byuna Hee-soo nie jest jeszcze znana.

Byun Hee-soo w 2019 roku przeszedł operację zmiany płci i chciał nadal - już jako kobieta - służyć w wojsku. W grudniu 2020 roku specjalna komisja, która zajmowała się tą sprawą zdecydowała, że podoficer nie będzie mógł służyć w armii. W styczniu do wojska skierowano wniosek o przywrócenie do pracy. Ten został jednak odrzucony w lipcu.

Korea Południowa pozostaje konserwatywna w kwestiach tożsamości seksualnej. Armia zaznacza, że decyzję podjęła w zgodzie z procedurą opartą o wyniki badań medycznych. Południowokoreańska armia zapewnia jednocześnie, że będzie "nadal działać na rzecz ochrony praw człowieka personelu wojskowego i przeciwdziałania wszelkim formom bezprawnej dyskryminacji".

Wcześniej komisja lekarska uznała Byun Hee-soo za osobę "niepełnosprawną", czym oburzone były organizacje walczące o prawa człowieka.

Obecnie w armii Korei Południowej nie pełni służby żaden transpłciowy żołnierz.

Koreańska Komisja ds. Praw Człowieka zaapelowała wcześniej do armii, by ta wstrzymała się przed podejmowaniem decyzji, w związku z tym, że w tej sprawie może wchodzić w grę dyskryminacja. Armia jednak nie uwzględniła tego apelu.