Częstochowska parada ma się rozpocząć pod Jasną Górą - na al. Henryka Sienkiewicza, przy granicy terenów klasztornych z miejskimi. „Tym razem przejdziemy pod hasłem „Częstochowa jest tęczowa!” Gwarantujemy ogromną dawkę energii i dobrej zabawy! Nie zabraknie również Tęczowej Matki Boskiej, oficjalnej patronki wydarzenia” - piszą organizatorzy wydarzenia na Facebooku. Dodają, że chcą „głosić i rozpowszechniać miłość, równość, akceptację, solidarność oraz antyfaszyzm na terenie całej Częstochowy”.

Konfederacja Korony Polskiej (współtworząca Konfederację Wolność i Niepodległość) oraz jej sympatycy zrzeszeni w Klubach Konfederacji zapowiedzieli złożenie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego m.in. na czynieniu przygotowań do popełnienia przestępstw. Ich zdaniem organizatorzy m.in. chcą złamać art. 51 Kodeksu karnego, mówiący o zakłócaniu spokoju lub porządku publicznego m.in. poprzez wywoływanie zgorszenia.

Z kolei Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej zapowiedziała na 21 sierpnia spotkanie modlitewne „Broń Królowej”. Wcześniej organizacja „podjęła wszelkie możliwe czynności prawne, by nie dopuścić do obrazy uczuć religijnych osób wierzących oraz publicznego znieważenia ikony Matki Bożej”.

Na antenie Radia Maryja Akcji Katolickiej za inicjatywę dziękował o. Taduesz Rydzyk. Zwrócił przy tym uwagę, że w tej sprawie „wszyscy katolicy powinni być aktywni”. - Do zwycięstwa zła wystarczy, że dobrzy nie będą się angażować. Manifestacje aktywistów LGBT są organizowane przez potężne zaplecze. Z Polski i spoza kraju przywożeni są różni ludzie. Pojawiają się m.in. osoby z Niemiec. Powinno nam to dużo mówić - mówił.

- Chrońmy dzieci i młodzież. Musimy dobrze je wychowywać, rozmawiać z nimi. (...) Aktywiści LGBT przygotowują sobie następców, dlatego wchodzą w szkoły i w przeróżne organizacje pozarządowe. Oni są wspierani przez potężne organizacje spoza Polski - przekonywał redemptorysta, według którego „chce się zdeprawować naród, a naród, któremu odbierze się ducha, jest narodem pokonanym”.

- Dają coś materialnego, pieniądze, ale zabijają ducha. Polska przeżywa okres rozbiorów. Nie są to rozbiory terytorialne, ale dzieją się na przeróżne sposoby – gospodarcze, polityczne, kulturowe. Jak naród będzie zdemoralizowany, będzie można zrobić wszystko. Tym bardziej powinniśmy skupiać się na modlitwie, pogłębianiu intelektualnym, dobrym wychowaniu i angażowaniu na rzecz dobra - mówił o. Rydzyk.