Ministerstwo Finansów przedstawiło w poniedziałek – o czym pisaliśmy na łamach „Rz" – podatkowe założenia Polskiego Ładu. Zyskać mają najmniej zarabiający. Stracą ci, których dochody przekroczą 12,8 tys. zł brutto miesięcznie.

Protestują przedsiębiorcy, wspiera ich opozycja, ale również koalicjanci PiS. Dziś partia Jarosława Kaczyńskiego nie ma większości sejmowej, która poprze zmiany.

Zapisów Polskiego Ładu w obecnym kształcie nie poprze Porozumienie, koalicjant PiS. Wicepremier Jarosław Gowin jest odmiennego zdania niż minister finansów i uważa, że Polski Ład doprowadzi do podniesienia podatków.

– Nie tylko dla przedsiębiorców, ale szerzej dla tej części społeczeństwa, którą nazywa się klasą średnią. Uważamy, że jest tutaj pole do kompromisu z naszymi koalicjantami – mówi lider Porozumienia. – Zgłosimy do projektu ustawy podatkowej propozycje, które będą ograniczały zbyt dużą skalę wzrostu podatków – powiedział w środę w Głogowie wicepremier.

Z kolei Solidarna Polska chce poznać szczegóły zapisów Polskiego Ładu i od tego uzależnia poparcie dla przepisów. Podobnie koło poselskie Polskie Sprawy, w skład którego wchodzi czterech parlamentarzystów. A Paweł Kukiz mówi „Rz" wprost: – Jeżeli do głosowania nad tymi przepisami PiS uchwali jedną z naszych „dużych" ustaw, to zagłosujemy za zmianami.

Sceptycznie o propozycjach wyraża się Koalicja Obywatelska. – Musimy porozmawiać w PO, ale pewnie nie zagłosujemy „za". To najgorszy możliwy czas – po roku recesji, w roku pandemicznym, w społeczeństwie niezaszczepionym nawet w połowie – żeby wprowadzać podwyżki podatków dla przedsiębiorców – mówi „Rz" Izabela Leszczyna z PO.

Konfederacja od pierwszych zapowiedzi była krytycznie nastawiona do programu.

– Krytykowaliśmy Polski Ład, zanim to było modne – mówi Robert Winnicki. – W dobie kryzysu nie należy podwyższać podatków, tylko trzeba obniżać. Dlaczego największe podatki mają płacić najmniejsi i średni przedsiębiorcy? Polski Ład nie przejdzie – deklaruje poseł Konfederacji, i dodaje, że jego zdaniem Lewica pogrąży się, popierając zapisy tego programu. – Nie widzę aktorów sceny politycznej, którym opłacałoby się to poprzeć, o społeczeństwie nie wspomnę – dodaje poseł.

Lewica nie przesądza o tym, co zrobi. – W podatkach pies jest zawsze pogrzebany w szczegółach. Czekamy na konkrety w sprawie środków dla samorządów. Bez tego trudno rozmawiać poważnie – mówi nam Adrian Zandberg. Z kolei Krzysztof Śmiszek zapowiada zdecydowanie: – Wszystko wygląda dość chaotycznie i niejasno. Nie sądzę, żeby klub Lewicy miał poprzeć te rozwiązania.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Jednoznaczne stanowisko ma PSL. – Nie poprzemy zmian, które uderzają w przedsiębiorców – mówi „Rz" lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polskiego Ładu, o którym Szymon Hołownia mówił, że to „łojenie obywateli", nie poprą też posłowie Polski 2050.

Jaka przyszłość czeka więc sztandarowy projekt PiS? – Polski Ład przejdzie, jeśli poprze go większość posłów. Niby mamy większość w Sejmie, ale trzeba zarządzić dyscyplinę podczas głosowania, a na to się nie zanosi – mówi nam polityk PiS. – Bez głosów ludzi Jarosława Gowina program pozostanie tylko na papierze – konkluduje.