Reklama
Rozwiń
Reklama

Kto ostrzegł lobbystów

Posłowie zyskali kolejną poszlakę, która wskazuje, że przeciek o akcji CBA wyszedł z Kancelarii Premiera

Aktualizacja: 13.01.2010 09:22 Publikacja: 13.01.2010 02:21

Wiceminister finansów Jacek Kapica opowiadał posłom o pracach nad zmianami ustawy hazardowej

Wiceminister finansów Jacek Kapica opowiadał posłom o pracach nad zmianami ustawy hazardowej

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Ta poszlaka to nieznana dotąd notatka odpowiedzialnego za sprawy hazardu wiceministra finansów Jacka Kapicy. Dokument przekazał on posłom podczas wczorajszego przesłuchania przed komisją śledczą. Notatka jest opatrzona datą 27 sierpnia 2009 r. Dotyczy spotkania, jakie tego dnia Kapica odbył z ówczesnym szefem Komisji Finansów Zbigniewem Chlebowskim.

W dokumencie można przeczytać, że po kurtuazyjnej wymianie zdań na temat finalizacji procesu legislacyjnego projektu ustawy o Służbie Celnej Chlebowski wyraził zdumienie „dziwnym zamieszaniem” wokół projektu ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych.

Posłom natychmiast narzuciło się pytanie, skąd Chlebowski mógł wiedzieć o tym zamieszaniu, skoro wiedziało o tym zaledwie kilka osób. W tym premier, który o zainteresowaniu CBA biznesmenami z branży hazardowej dowiedział się w połowie sierpnia od ówczesnego szefa biura Mariusza Kamińskiego.

Sprawa jest tym dziwniejsza, że dzień przed rozmową z Chlebowskim Kapica został wezwany na spotkanie do szefa rządu. Wiceminister nie wiedział, czego ma ono dotyczyć.

Donald Tusk dopytywał o przebieg prac nad ustawą hazardową i czy ktoś próbował na nie wpływać. – Spotkanie było sztywne. Nie mówiłem o nim nawet żonie, bo premier zobowiązał mnie do zachowania tajemnicy – relacjonował Kapica.

Reklama
Reklama

Przyznał, że Chlebowski dopytywał go o rozstrzygnięcia dotyczące firmy Ryszarda Sobiesiaka. Dostrzegał też jego zainteresowanie nowelizacją. Ale Kapica zastrzegł, że traktował je jako konsultacje ze strony szefa Komisji Finansów.

– Ta notatka to zupełnie nowa i zdumiewająca informacja, która będzie wymagać sprawdzenia i rozszerzenia – zauważa Bartosz Arłukowicz z Lewicy.

Wcześniej poseł zgłosił wniosek o dostarczenie komisji billingów, zestawienia spotkań, a nawet przejazdów premiera Tuska, byłego wicepremiera Grzegorza Schetyny, byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego oraz byłego szefa Klubu PO Chlebowskiego. Wniosek ten zostanie prawdopodobnie przyjęty, ponieważ nawet posłowie Platformy go nie oprotestowali. Posłowie PiS zaś popierają.

Beata Kempa i Zbigniew Wassermann też uważają, że ujawniona wczoraj notatka Kapicy może mieć spore znaczenie dla śledztwa hazardowego. Podobnego zdania jest nawet zasiadający w komisji hazardowej Sławomir Neumann z PO.

– Nie chcę oceniać, czy może się ona stać dowodem na przeciek z Kancelarii Premiera, ale na pewno otwiera nowy wątek pytań do Zbigniewa Chlebowskiego – zaznacza Neumann.

– W tej chwili za wcześnie na dokładniejszą ocenę, ale to rodzi mnóstwo wątpliwości, które trzeba będzie rozstrzygnąć – uważa Wassermann.

Reklama
Reklama

Z kolei Kempa podkreśla, że po tym pierwszym merytorycznym przesłuchaniu widać, iż afera hazardowa jest rozwojowa. – Tym bardziej że pojawiają się pewne rozbieżności między zeznaniami a tym, co można przeczytać w dokumentacji. Trzeba to będzie jeszcze poddać analizie – podkreśla posłanka PiS. Powtarza, że będzie się domagać poszerzenia prezydium komisji o Wassermanna.

Zgodnie z zapowiedziami posłowie PiS dopytywali też wczoraj na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości o postępy prokuratorskiego śledztwa w sprawie afery hazardowej.

– Okazuje się, że prokurator czeka, by nam o tym opowiedzieć i poinformować nas, kogo już przesłuchał – mówi Kempa.

Podczas przesłuchania Kapica szczegółowo opowiadał też, jak powstawał projekt zmian ustawy hazardowej. – Zapis o wprowadzeniu dodatkowych dopłat do gier i zakładów pojawił się w projekcie w związku z pismem z Ministerstwa Sportu z maja 2008 r. – powiedział. Wyjaśniał, że resort sportu kilkakrotnie zmieniał w tej sprawie zdanie. – Nigdy nie kontaktowałem się z ministrem Drzewieckim – zapewnił. Dodał, że nie utrzymywał z nim również kontaktów za pośrednictwem osób trzecich.

Kapica zeznał też, że do czasu publikacji przez „Rz” stenogramów z rozmów podsłuchanych przez CBA nie miał pojęcia o zainteresowaniu biura nielegalnym lobbingiem wokół zmian w ustawie hazardowej.

Wczoraj zeznawał też Marian Banaś, były wiceminister finansów odpowiedzialny za sprawy hazardu w gabinecie PiS. Zapewniał, że w rządzie PiS nie było żadnej afery hazardowej. Choć dodał, że nie miał zaufania do osób, które pracowały w departamencie gier losowych, ale nie nazwał go nigdy „uwikłanym”. Banaś przyznał, że projekt nowelizacji ustawy o grach losowych latem 2006 r. dostał od ówczesnego prezesa Totalizatora Sportowego.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama