Reklama

Pod sąd za zatrzymanie prezesa PKN Orlen

Były szef Urzędu Ochrony Państwa Zbigniew Siemiątkowski, jego zastępca płk Mieczysław Tarnowski i dyrektor Zarządu Śledczego Ryszard Bieszyński odpowiedzą przed sądem za zatrzymanie 7 lutego 2002 r. Andrzeja Modrzejewskiego, ówczesnego prezesa PKN Orlen.

Publikacja: 20.02.2010 01:30

Prokuratura Okręgowa w Katowicach, która po sześciu latach śledztwa sporządziła w tej sprawie akt oskarżenia, zarzuca im przekroczenie uprawnień.

– Ustaliliśmy, że oskarżeni działali w celu uniemożliwienia prezesowi PKN Orlen podpisania umowy na dostawy ropy naftowej między PKN Orlen a cypryjską firmą J&S. Zatrzymania miano dokonać dzień przed posiedzeniem rady nadzorczej, na którym Andrzej M. został odwołany – powiedziała Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka katowickiej prokuratury.

Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy.

– Cieszę się, że wreszcie będę mógł przed sądem udowodnić swoją niewinność – mówi „Rz” płk Tarnowski. – Prokuratura nie ma bowiem żadnych dowodów.

Zatrzymanie Modrzejewskiego uznano za jeden z największych skandali w czasach rządów SLD. Akcję UOP uważano za przykład wykorzystania służb specjalnych w polityce.

Reklama
Reklama

– To jest afera służb specjalnych i polityków – mówił wtedy Modrzejewski. Przyznawał, że otrzymywał sygnały o chęci usunięcia go ze stanowiska przez rząd Leszka Millera.

Ostatecznie do wyjaśnienia okoliczności zatrzymania byłego szefa Orlenu powołano sejmową komisję śledczą.

Sprawą zajęła się też prokuratura. Według śledczych kierownictwo UOP świadomie wprowadziło w błąd prokuratorów badających m.in. sprawę niegospodarności IX NFI (któremu wcześniej prezesował Modrzejewski), informując ich, że szef Orlenu zamierza uciec do Stanów Zjednoczonych. Był to powód wydania nakazu jego zatrzymania. Tymczasem w 2006 r. sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama