– Minęło 18 dni od ultimatum – powiedział dziennikarzom Janusz Kochanowski.
Rzecznik praw obywatelskich już wcześniej zapowiadał, że zwróci się do prokuratury, jeśli nie otrzyma od resortu zdrowia satysfakcjonujących wyjaśnień, dlaczego Polska jako jeden z nielicznych krajów w Europie nie kupiła szczepionek przeciw grypie A/H1N1.
„Żądam wszczęcia postępowania (...) w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez ministra zdrowia i tym samym działania na szkodę interesu społecznego poprzez stworzenie niebezpieczeństwa powszechnego zagrożenia epidemią grypy A/H1N1” – napisał rzecznik do prokuratora generalnego.
Zdaniem Kochanowskiego zachowanie resortu zdrowia w związku z grypą jest „niezrozumiałe i niedopuszczalne”.
Ministerstwo Zdrowia od kilku tygodni przekonuje, że szczepionka nie jest wystarczająco bezpieczna, a producenci nie chcą wziąć odpowiedzialności za zdrowotne następstwa jej powszechnego stosowania. To stanowisko krytykują m.in. unijni eksperci. Równocześnie jednak Kanada wycofała jedną z partii kupionej szczepionki przeciw świńskiej grypie ze względu na groźne dla życia reakcje alergiczne u pacjentów.
– Jestem nieczuła na próby nacisku – oświadczyła wczoraj minister Ewa Kopacz. Zapewniła, że nie zmieni strategii w sprawie szczepionki i że bierze za to odpowiedzialność.
Tymczasem Główny Inspektorat Sanitarny podaje, że od ogłoszenia pandemii grypy w kwietniu wirusa A/H1N1 potwierdzono w Polsce u 1158 osób. 24 chorych zmarło. – Mimo wszystko grypa wywołana przez A/H1N1 nie jest cięższa od grypy sezonowej. Wszystkie zmarłe osoby były obciążone innymi chorobami – mówi Jan Bondar, rzecznik GIS.
W ostatnim tygodniu listopada zarejestrowano w Polsce prawie 134 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę (tydzień wcześniej ponad 97 tys.).