„Niechby się inaczej zgięła historii sprężyna / A rehabilitowalibyśmy dziś Stalina" – tę myśl barda Jacka Kaczmarskiego przywołuje prezes IPN dr Łukasz Kamiński w rozmowie z „Uważam Rze". Tematem tygodnia pisma jest pytanie o prawdziwy stan naszej pamięci. Zdaniem Kamińskiego opowieść o dziejach najnowszych Polski obecna w mediach i kulturze ma „zachwiane proporcje". Dlatego „IPN musi pokazać, że próba uzupełnienia obrazu historycznego poszła za daleko, obraz ten wypaczyła".

– Dla mnie najważniejsze jest zawsze jedno – nie zgubić perspektywy ofiar – podkreśla. I dodaje: – Dziś nie doceniamy chyba znaczenia II wojny dla naszego narodu i państwa. To właśnie wojna stworzyła nas takimi, jakimi jesteśmy. W każdym sensie – granic, struktury społecznej i narodowościowej. Prezes IPN ubolewa, że MEN usunął okres 1939 – 1989 z programu gimnazjum. Z kolei prof. Andrzej Nowak, historyk z UJ i PAN, przywołuje badania OBOP z 2007 r. wśród Polaków urodzonych w dekadzie 1979 – 1989: 40 proc. z nich nie potrafiło wskazać, kto kogo zabił w Katyniu.