Reklama

Palikot o Europie Plus w Tychach. Śmiech i okrzyki na sali

- Następne wybory wygra Europa Plus - mówi Janusz Palikot, a sala reaguje gromkim śmiechem. Na spotkaniach nowej inicjatywy pojawiają się jej przeciwnicy. Wznoszą antykomunistyczne hasła i przeszkadzają w wystąpieniach

Aktualizacja: 27.03.2013 20:46 Publikacja: 27.03.2013 16:58

Twórcy nowej formacji jeżdżą po Polsce i spotykają się z potencjalnymi wyborcami. Jednak na wielu z takich wieców pojawiają się ich przeciwnicy, którzy głośno, a czasem wulgarnie, artykułują swoją opinię na temat lewicowego projektu Europa Plus.

Reklama
Reklama

Wczoraj w Tychach z mieszkańcami spotkali się m.in. Janusz Palikot i Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota, europoseł Marek Siwiec (do niedawna w SLD) oraz były prezes TVP Robert Kwiatkowski. Na powitanie zamiast owacji usłyszeli "Precz z komuną", "Tylko idiota głosuje na Palikota", "Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę".

- Czerwony to jestem ja, a on (Palikot - red.) jest pomarańczowy - próbował ratować sytuację Siwiec.

To Ruch Narodowy?

Kolejnym wystąpieniom towarzyszyły okrzyki, gwizdy i śmiech. Wiele wskazuje na to, że wśród uczestników spotkania byli sympatycy ruchu narodowego. W pewnym momencie można było usłyszeć: "Wielka Polska, narodowa".

- Wygląda to na zorganizowaną akcję. Ruch Narodowy jeździ za Palikotem i go "młotkuje - ocenia politolog z Uniwersytet Warszawskiego dr Bartłomiej Biskup.

Reklama
Reklama

Zaprzecza temu przedstawiciel organizacji. - To wszystko zaczęło się kiedy odwołano spotkanie z Ruchem Narodowym na Uniwersytecie Warszawskim i zaproszono na wykład prof. Magdaleny Środy. Od tamtego czasu dostajemy sygnały o spontanicznych happeningach. Nie organizujemy tego, ale jeśli nie ma tam aktów przemocy, to nie mamy nic przeciwko temu - przekonuje rp.pl członek władz Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

Drwiny na sali

Politycy Europy Plus na spotkaniu w Tychach próbowali podejmować polemikę ze swoimi oponentami. Palikot przypomniał, że przed wejściem do polityki działał jako przedsiębiorca. - W mojej fabryce średnia pensja wynosiła 3,5 tys. Ja już nie mam żadnych fabryk, w 2005 r. sprzedałem wszystkie - stwierdził.

- Dla ciebie "bańka", dla reszty po tysiącu - drwiła sala. W pewnym momencie mikrofon do ręki dostali również niechętni Palikotowi uczestnicy spotkania. Atmosfera nieco się uspokoiła. Na koniec lider Ruchu Palikota próbował tonować nastroje. - Z całego serca dziękuję wam za spotkanie. Wracajcie do domu, zmieniajcie oblicze ziemi, tej ziemi - parafrazował słowa Jana Pawła II Palikot.

"Precz z komuną" - odpowiedziała sala.

Wyborcy przestraszą się spotkań?

- Z jednej strony to woda na młyn Palikota, który przedstawia się jako ofiara nietolerancji, ale medal ma dwie strony. Idzie przekaz, że na spotkaniach są jakieś burdy i ludzie nie będą chcieli na nie przychodzić - komentuje dr Biskup. Rp.pl próbowała skontaktować się z politykami, którzy byli w Tychach. Żaden nie odebrał telefonu.

W swoim wystąpieniu Palikot nawiązał do wcześniejszych tego typu incydentów. W Sandomierzu około 30-40-osobowa grupa zamaskowanych demonstrantów rzucała śnieżkami w hotel, w którym odbywało się spotkanie Europy Plus. Również wznosili antykomunistyczne hasła. Została wybita jedna z szyb, o incydencie poinformowano policję.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Chcą miliona nowych słupków na ulicach Warszawy. „To jedyny sposób ochrony przed dewastacją”
Kraj
Nerki spokojnie poczekają na przeszczep. Przełomowa technologia z Politechniki Warszawskiej
Kraj
Pfizer kontra Polska. Proces o szczepionki i 6 miliardów złotych
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 w kryzysie. Brak trzeciej drogi groźny dla koalicji?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama