Tak uznał w poniedziałkowej uchwale siedmioosobowy skład Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Rozstrzygnięcie jest odpowiedzią na wątpliwości, jakie pojawiły się w indywidualnej sprawie dotyczącej dotacji oświatowej. Problem dwóch kobiet zaczął się, gdy w prowadzonym przez nie przedszkolu publicznym zawitała kontrola. Kontrolerzy uznali, że ponad 550 tys. zł pobranych przez nie dotacji zostało wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem, a niecałe 13 tys. zł zakwalifikowali jako dotację pobraną w nadmiernej wysokości. Urzędnicza machina ruszyła i w sierpniu 2020 r. prezydent miasta orzekł o zwrocie kilkuset tysięcy dotacji udzielonej za lata 2015, 2016 i 2017 wraz z odsetkami jako wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem albo zawierającej kwoty nieudokumentowane. Kobiety nie zgodziły się z takim obrotem sprawy, która kilka razy przechodziła przez szczeble odwoławcze oraz sądowe i wracała do prezydenta.
Przedawnienie przy zwrocie nadmiernej lub nienależnie pobranej dotacji oświatowej
Gdy przy drugim już podejściu sądowym sprawa trafiła do NSA, pojawił się dodatkowy problem dotyczący terminu przedawnienia. Chodziło o to, jaki skutek dla przedawnienia ma wniesienie sprzeciwu (w tej sprawie przez prowadzące przedszkole) w sprawach dotyczących zwrotu dotacji z budżetu jednostki samorządu terytorialnego, wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem lub pobranych nienależnie lub w nadmiernej wysokości. Konkretnie czy wniesienie w takim przypadku sprzeciwu do sądu uregulowanego w art. 64a prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od decyzji kasacyjnej wydanej na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., skutkuje zawieszeniem biegu terminu przedawnienia roszczenia o zwrot dotacji, czy nie. Mówiąc najprościej, dotyczy to specjalnej procedury zaskarżenia do sądu administracyjnego rozstrzygnięć organów odwoławczych, które odsyłają sprawę do poprawki. Zasadniczo jest to sytuacja korzystna dla odwołującego. Niemniej, gdy uważa on, że takie skasowanie oprotestowanego rozstrzygnięcia i odesłanie sprawy do niższej instancji jest bezzasadne, np. tylko niepotrzebnie przedłuży jej załatwienie, może wnieść od tego sprzeciw do sądu administracyjnego. Jest to szybka ścieżka przesądzenia tylko tego, czy takie cofnięcie sprawy rzeczywiście było zasadne, bez wchodzenia w jej meritum.
Czytaj więcej:
W związku ze zmianami w sposobie obliczania dotacji w większości gmin pojawiły się nowe uchwały w sprawie trybu udzielania i rozliczania dotacji dl...
Pro
NSA zwrócił uwagę, że w sprawie chodzi o publiczne środki stanowiące niepodatkowe należności budżetowe, do których odpowiednio stosuje się przepisy działu III ordynacji podatkowej dotyczące m.in. zasad przedawnienia. Tu jednak pojawia się poważna wątpliwość, jaki wpływ na jego bieg ma wniesienie sprzeciwu. To znaczy, czy ulega on zawieszeniu, czyli w praktyce daje samorządom więcej czasu na żądanie zwrotu pieniędzy. W orzecznictwie pojawiły się bowiem dwa przeciwstawne poglądy. Pierwszy, oparty na celowości, opowiada się za zawieszeniem biegu terminu przedawnienia na czas wniesienia sprzeciwu. Trudno przecież uznać, że ustawodawca wprowadzając dwa różne środki zaskarżenia decyzji, tj. skargę i sprzeciw, tylko w tym pierwszym przypadku przewidział skutek zawieszenia. Jest też druga przeciwna linia orzecznicza, zgodnie z którą na gruncie wykładni językowej nie można przyjąć, że sprzeciw od decyzji powoduje zawieszenie biegu terminu przedawnienia w rozumieniu art. 70 § 6 pkt 2 ordynacji podatkowej. Skład orzekający uznał, że ta rozbieżność wymaga przesądzenia w uchwale, a siedmiu sędziów NSA potrzebę tę ostatecznie potwierdziło. Co do meritum opowiedział się zaś za ścisłym, językowym podejściem do problemu. NSA uznał, że sprzeciw, wniesiony w trybie art. 64a prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od decyzji o wykorzystaniu dotacji z budżetu jednostki samorządu terytorialnego niezgodnie z przeznaczeniem, nie skutkuje zawieszeniem biegu terminu przedawnienia.
Zawieszenie biegu terminu przedawnienia przy sprzeciwie do sądu administracyjnego
Przypomniano, że w spornym przypadku zastosowanie ma 5-letni okres przedawnienia z ordynacji podatkowej. Zaczyna zaś biec z końcem roku, w którym wypłacono dotację wykorzystaną niezgodnie z przeznaczeniem. NSA nie miał też wątpliwości, że regulacja z art. 70 ordynacji podatkowej może być wprost stosowana do niepodatkowej należności publicznoprawnej, jaką jest dotacja wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem. Wniesienie w takim przypadku skargi do sądu administracyjnego bez wątpienia więc zawiesza bieg terminu przedawnienia. Jednak, jak podkreślił sąd w przepisie tym nie ma mowy o sprzeciwie. W ustnych motywach uzasadnienia uchwały podkreślono, że za wykładnią przyjętą w uchwale przemawia nie tylko zasada określoności prawa, ale także ścisła językowa wykładnia spornej regulacji, która jest wyjątkiem od reguły, iż przedawnienie biegnie. Uznanie, że w analizowanym przypadku sprzeciw powoduje zawieszenie biegu przedawnienia mogłoby powodować zaburzenie całego systemu. Jak podkreślała sędzia NSA Anna Apollo, sporny przepis jest na tyle klarowny, że nie wymaga dodatkowych zabiegów interpretacyjnych. Uchwała zapadła z dwoma zdaniami odrębnymi, w tym głównego sprawozdawcy w sprawie sędziego NSA Michała Kowalskiego.
Sygnatura akt: I GPS 1/26