Reklama

Dyrektorzy oburzeni brakiem śledztwa w sprawie "polskich obozów zagłady"

- Czujemy się znieważeni określeniem „polskie obozy śmierci – napisali u dyrektorzy muzeów powstałych na terenie obozów zagłady. Proszą o interwencję prokuratora generalnego w sprawie odmowy śledztwa dotyczącego tego sformułowania.

Publikacja: 16.12.2013 16:41

Niemieckie wizyty w Auschwitz. Czasem powstają po nich teksty, w których nie ma mowy, że był to niem

Niemieckie wizyty w Auschwitz. Czasem powstają po nich teksty, w których nie ma mowy, że był to niemiecki nazistowski obóz

Foto: AFP

Oburzenie dyrektorów wywołała decyzja prokuratury na warszawskim Mokotowie, która w październiku odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie „polskich obozów zagłady". Sprawa wyszła na światło dzienne w ostatni piątek. Jak tłumaczył rzecznik prokuratury Przemysław Nowak, decyzja taka zapadła z braku znamion przestępstwa.

Ten krok śledczych oburzył szefów muzeów, które powstały na terenie byłych obozów m.in.  w Auschwitz-Birkenau, Majdanku, Stutthof w Sztutowie Gross-Rosen w Rogoźnicy, i Sobiborze. Wystosowali wspólne oświadczenie w tej sprawie.

- Opinia prokuratury stoi w jawnej sprzeczności z faktami historycznymi. Niemieckie nazistowskie obozy III Rzesza budowała na terenach do niej wcielonych bądź przez nią okupowanych. Nie jest znane historykom istnienie jakiegokolwiek obozu zagłady położonego na ziemiach polskich w czasie istnienia na tych ziemiach polskiej państwowości – zauważają dyrektorzy. .

Podkreślają,że w przeciwieństwie do prokuratury czują się określeniem „polskie obozy zagłady" głęboko znieważeni, a co ważniejsze – wielokrotnie każdy z nich był świadkiem sytuacji, jak drastycznie poniżone czują się takimi sformułowaniami polskie ofiary zbrodni niemieckich, w szczególności byli więźniowie niemieckich obozów i więzień .

- Wielokrotnie widzieliśmy też, jak kłamstwo to rodziło zamęt u młodych ludzi z zagranicy – gotowych uwierzyć, że obozy te były utworzone i prowadzone przez Polskę i Polaków i że tym samym zbrodniarze triumfują, a ofiary na nowo skazuje się na upokorzenie.- piszą dyrektorzy.

Reklama
Reklama

I dodają, że to przecież nazistowska propaganda opierała się na przekonaniu, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się w końcu prawdą. I tak będzie, skoro nawet w Polsce prokuratura odmawia wszczęcia postępowania w sprawie tak ohydnego fałszu. - Na dodatek prokuratura de facto przyznała rację mediom, które pisały o „polskich obozach zagłady", a potem odmawiały sprostowania i przeprosin, tłumacząc, że chodziło jedynie o geograficzne położenie na ziemiach polskich –zauważają autorzy oświadczenia. .

Zwracają uwagę, że  wpis na listę UNESCO Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau został zmieniony, aby właśnie dzięki sformułowaniu o „niemieckim nazistowskim obozie" pełniej odzwierciedlić jego przynależność instytucjonalną.

- Od lat obserwowaliśmy i wspieraliśmy też różne akcje Polonii i polskiego MSZ na całym świecie, mające na celu zwalczanie haniebnego stwierdzenia o „polskich obozach". Z nadzieją przyjmowaliśmy, że mimo trudności i oporów kolejne gazety i ośrodki medialne ze wstydem jednak przepraszały za użycie tego sformułowania – piszą dyrektorzy.

Ich zdaniem poprzez swoją decyzję polska prokuratura dziś wygłasza opinię i podejmuje decyzje, które niweczą ten olbrzymi, wieloletni i kosztowny wysiłek. - Skoro w oczach prokuratorów stwierdzenie o „polskich obozach zagłady" nie jest znieważające, to trudno nie postawić dramatycznego pytania, czy wszystkie dotychczasowe starania wielu ludzi dobrej woli miały jakikolwiek sens? – pytają autorzy oświadczenia.

I zwracają się z apelem do Prokuratora Generalnego RP, Ministra Sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich o pomoc w zwalczaniu tego znieważającego Polskę i Polaków kłamstwa na temat największej tragedii współczesnej Europy – niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i zagłady.

Przemysław Nowak,rzecznik stołecznej prokuratury zauważa, że decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie wcale nie oznacza akceptacji dla wyrażenia „polskie obozy zagłady". – Oznacza jedynie, że nie każde użycie tego zwrotu jest przestępstwem – tłumaczy prok. Nowak. Dodaje, że w tej konkretnej sprawie aby można było mówić o przestępstwie należy wykazać, że dana osoba – w tym przypadku niemiecka redakcja – użyła tego wyrażenia chcąc znieważyć naród lub Rzeczpospolitą Polskę. – W tym konkretnym przypadku to nie wystąpiło. Wskazuje na to choćby treść artykułu w niemieckiej gazecie, jak też reakcja redakcji, która nie tylko błąd sprostowała, ale też za niego przeprosiła – tłumaczy prok. Nowak.

Reklama
Reklama

Decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie „polskich obozów śmierci" jest nieprawomocna. Prokuratura nie ma informacji, by zawiadamiający – Związek Polaków w Niemczech – otrzymał jej decyzję. Nikt na razie nie złożył jeszcze zażalenia w tej sprawie.

Oburzenie dyrektorów wywołała decyzja prokuratury na warszawskim Mokotowie, która w październiku odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie „polskich obozów zagłady". Sprawa wyszła na światło dzienne w ostatni piątek. Jak tłumaczył rzecznik prokuratury Przemysław Nowak, decyzja taka zapadła z braku znamion przestępstwa.

Ten krok śledczych oburzył szefów muzeów, które powstały na terenie byłych obozów m.in.  w Auschwitz-Birkenau, Majdanku, Stutthof w Sztutowie Gross-Rosen w Rogoźnicy, i Sobiborze. Wystosowali wspólne oświadczenie w tej sprawie.

Pozostało jeszcze 87% artykułu
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Warszawa
Tarasy widokowe na Varso Tower. Highline Warsaw już za kilka dni. Znamy ceny biletów
Warszawa
Trasa Łazienkowska zniknie pod parkiem? Rada Miasta uchwaliła plan
Kraj
Konferencja prasowa ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kraj
„Wstyd i hańba tacy radni”. Kulisy głosowań w sprawie nocnej prohibicji w Warszawie
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama