W październiku 2017 roku prokuratura poinformowała, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Ogień pojawił się na piątym poziomie wieży, nad dzwonami, a następnie przeniósł się na wyższe kondygnacje.
Zdaniem prokuratury ksiądz Zbigniew S. i obecny proboszcz Zbigniew K. byli odpowiedzialni za wiele zaniedbań do jakich doszło w katedrze.
W świątyni nie przeprowadzono było przeglądu instalacji elektrycznej oraz nie działał system powiadamiania pożarowego. Nie opracowano także procedur związanych z ewakuacją.
Były proboszcz przyznał się do winny i dobrowolnie poddał się karze. Wraz ze swoim obrońcą wnioskował o karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 7 tys. zł grzywny.
Sędzia Magdalena Kowalczyk uznała, że były proboszcz Zbigniew S. jest winny i tym samym skazała księdza na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata - informuje portal gorzowianin.com. Proboszcz musi również zapłacić 7 tys. złotych grzywny.
Obecny proboszcz Zbigniew K. nie przyznał się do winy. Odmówił również składania zeznań. Pierwsza rozprawa w jego sprawie odbędzie się 22 październiku. Duchownemu grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.