Dr Sarah Parcak z Uniwersytetu Alabamy stworzyła program do analizowania zdjęć powierzchni lądów i odkrywania na nich nieznanych stanowisk archeologicznych. Program nazywa się Global Xplorer. Dzięki niemu każdy internauta zainteresowany przeszłością będzie mógł pomagać archeologom. Badaczka otrzymała za niego nagrodę Prix TED (Technology, Entertainment and Design) w wysokości miliona dolarów, ufundowaną przez Sapling Foundation.

Badaczka z Alabamy, analizując zdjęcia satelitarne zrobione w podczerwieni z wysokości 700 km, zlokalizowała w Egipcie, z dokładnością do jednego metra, 17 nieznanych wcześniej piramid, a także około 1000 grobów i 3000 osad.

– Ostatnie lata są dla archeologii okropne, każdego dnia nadchodzą informacje o sprzedaży zrabowanych archeologicznych zabytków w domach aukcyjnych, o stanowiskach rozjeżdżanych buldożerami w Ameryce Środkowej, o wandalizmie w stosunku do zabytków na terenach kontrolowanych przez islamistów – mówi dr Sarah Parcak. – Jest tajemnicą poliszynela, że systematyczne rabowanie obiektów archeologicznych finansuje terroryzm, działalność szajek przemytniczych zagraża światowemu dziedzictwu. Program Global Xplorer umożliwi włączenie się do walki o zabytki wszystkim chętnym internautom.

Program komputerowy, umożliwiający identyfikowanie na zdjęciach satelitarnych śladów ludzkiej działalności nawet sprzed tysięcy lat, opracował także prof. Jason Ur z Uniwersytetu Harvarda wraz z prof. Bjoernem Menze z Ecole Polytechnique Federale w Zurychu. Współpracowali z nimi informatycy z Massachusetts Institute of Technology. Program analizuje obrazy satelitarne, uwzględniając czynniki, które badacze dotychczas brali pod uwagę tylko w bardzo ograniczonym zakresie, na przykład zmianę barwy gleby pod wpływem długotrwałej uprawy rolnej czy zmianę barwy ziemi w miejscach, w których dawniej stały budowle. Inny odcień pozostawiają cegły gliniane wypalane, inny mułowe suszone na słońcu, a jeszcze inny cegły z domieszką materii organicznej, takiej jak słoma, żołędzie itp. Program odróżnia również miejsca, w których dawniej stały gliniane lepianki, tj. domostwa ze ścianami z gliny.

Te elementy łączy wspólna cecha: specyficzny odcień gleby powstaje wtedy, gdy dane miejsce jest długo użytkowane przez człowieka. Miejsca takie różnią się od otoczenia gęstością, zdolnością do wchłaniania wody, składem chemicznym, nasyceniem związkami organicznymi.

Korzystając z tego programu, prof. Jason Ur przeglądał zdjęcia satelitarne obejmujące 23 tys. km kw. północno-wschodniej Syrii, jedną ósmą terytorium tego państwa. Na tym obszarze zlokalizował ok. 9000 miejsc, które mogą być stanowiskami archeologicznymi. Badacz jest zaskoczony tak dużą gęstością osadnictwa, uwzględniając nawet to, że jest ono rozłożone w czasie i nie wszystkie osady, cmentarzyska itp. funkcjonowały jednocześnie.

– Te wyniki zmieniają nasze wyobrażenia o pradziejach tych ziem, liczba stanowisk wzrasta w zaskakujący sposób. Być może osiągnąłbym podobne rezultaty, prowadząc topograficzne badania w terenie, ale zajęłoby mi to resztę życia, a nie kilka tygodni – podkreśla badacz.

Brazylijski archeolog dr Alceu Ranzi z Universidade Federal do Acre zlokalizował na satelitarnych mapach Google Earth geoglify w Amazonii widoczne jedynie z wysokości. Prof. David Kennedy z University of Western Australia odkrył w Arabii Saudyjskiej 2000 potencjalnych miejsc wykopalisk. Polak, dr Bogdan Żurawski z PAN, odnalazł dzięki Google Earth średniowieczną twierdzę w Sudanie.

Eksperci UNESCO szacują, że archeolodzy objęli dotychczas eksploracją najwyżej 10 proc. powierzchni lądów.