Reklama

Niezłomny ksiądz przekazał wiadomość zza krat. „Szpiegostwo na rzecz Polski i Watykanu”

Ks. Henryk Okołotowicz był pierwszym duchownym, który odprawiał mszę w Katyniu. Nie poddał się też reżimowi Łukaszenki. – Nie miał kochanki czy dzieci, więc sfabrykowali sprawę i oskarżyli o szpiegostwo – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z naszych rozmówców.
Ks. Henryk Okołotowicz

Ks. Henryk Okołotowicz

Foto: STOWARZYSZENIE "WSPÓLNOTA POLSKA"

Sprawa prześladowanego na Białorusi księdza Henryka Okołotowicza była kilkakrotnie opisywana na łamach „Rzeczpospolitej”. W grudniu w Mińsku reżimowy sędzia Uładzimir Areszka skazał duchownego na 11 lat łagru. Do publicznej wiadomości reżimowe media podawały jedynie to, że proboszcz parafii św. Józefa w Wołożynie w obwodzie mińskim został oskarżony o „zdradę państwa”.

Sprawy dotychczas nie skomentował Kościół katolicki na Białorusi. Białoruskie centrum obrony praw człowieka Wiosna (działa za granicą) uznało księdza za więźnia politycznego (na liście jest ponad 1200 nazwisk).

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama