Reklama
Rozwiń
Reklama

Chcą wysokiego wyroku

Proces oskarżonego o czyny pedofilskie wobec obywateli Dominikany ks. Wojciecha G. będzie się toczył przed sądem w Wołominie.

Publikacja: 02.12.2014 01:00

Chcą wysokiego wyroku

Foto: Fotorzepa/Jakub Ostałowski

Wołomiński sąd nie chciał się zajmować sprawą duchownego. Poprosił Sąd Apelacyjny o przeniesienie rozprawy na wyższy szczebel – do sądu okręgowego. Wniosek nie został jednak uwzględniony – poinformował prokurator generalny Andrzej Seremet.

– Ze względu na charakter sprawy należy się spodziewać, że rozprawa ks. G. przed polskim sądem będzie niejawna – stwierdził Seremet, który w poniedziałek spotkał się w Warszawie ze swoim odpowiednikiem z Republiki Dominikany Francisco Dominquezem Brito.

Obaj prokuratorzy rozmawiali o sprawie ks. G. oraz abp. Józefa Wesołowskiego, który jako nuncjusz apostolski na Dominikanie również miał się dopuszczać czynów pedofilskich.

– Oczekujemy sprawiedliwego, wysokiego wyroku, który zadowoli opinię publiczną na Dominikanie – mówił Brito po spotkaniu z Seremetem. – Pragniemy podkreślić powagę czynów popełnionych przez duchownych. Czyny te bardzo dotknęły rodziny dominikańskie, bardzo głęboko naruszyły dobra osób niewinnych.

Zdaniem dominikańskiego prokuratora zarówno sprawa ks. G., jak i abp. Wesołowskiego są bardzo ważne nie tylko dla Dominikany i Polski, ale także dla innych państw. – Wiemy, że jedynie duża kara może sprawić, iż nie dojdzie do bezkarności w podobnych przypadkach – stwierdził Brito.

Reklama
Reklama

Przebywający w Polsce od kilku dni prokurator generalny Dominikany spotkał się także z adwokatami wyznaczonymi przez sąd na pełnomocników pokrzywdzonych obywateli dominikańskich. Brito nie wykluczył, że jego kraj deleguje na rozprawę swoich obserwatorów.

We wtorek Francisco Dominquez Brito ma się udać do Watykanu na rozmowy z przedstawicielami tamtejszego wymiaru sprawiedliwości o sprawie byłego nuncjusza. Dochodzenie w sprawie abp. Wesołowskiego prowadzi też polska prokuratura, ale – jak przyznał Seremet – obie strony ustalają, czy w sytuacji, gdy strona dominikańska swoje materiały przekazała do Watykanu, może udzielić Polsce pomocy prawnej.

Śledztwa w sprawie ks. G. oraz abp. Wesołowskiego prowadzone są od września 2013 r. Dotyczą podejrzenia wykorzystywania seksualnego dzieci. Podstawą ich wszczęcia były informacje, jakie prokuratura uzyskała z polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Bogocie, które potwierdziło w prokuraturze na Dominikanie, że prowadzi ona postępowanie w sprawie dotyczącej dwóch polskich obywateli.

Czy sprawy obu duchownych się łączą? Brito mówił w poniedziałek, że nie ma na to „bezpośrednich i żelaznych dowodów".

Ks. G. jest zawieszony w czynnościach kapłańskich, od kilku miesięcy przebywa w areszcie. Odmawia składania zeznań. Grozi mu nawet 15 lat więzienia (jest oskarżony także o posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej 15 lat oraz posiadanie bez zezwolenia pistoletu i amunicji). Abp. Wesołowski kilka miesięcy temu został wydalony ze stanu duchownego. Przebywa w areszcie domowym na terenie Watykanu. Jego proces ma się rozpocząć na przełomie roku. Byłemu nuncjuszowi grozi do siedmiu lat więzienia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kościół
Pożegnanie Marka Jędraszewskiego z kurią krakowską. Papież wskazał następcę
Kościół
Kolejny rekord fundacji ojca Tadeusza Rydzyka. Podatnicy hojni jak nigdy
Kościół
Z agencji towarzyskiej do klubokawiarni ewangelizacyjnej. Ksiądz otwiera lokal w centrum Warszawy
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama