CENTCOM informuje we wpisie na X, że zatopienie tankowców było odwetem za ataki sił Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przeprowadzone w dwóch ostatnich dniach, których celem był jeden z okrętów marynarki wojennej USA. Według CENTCOM amerykańska jednostka zestrzeliła rakiety wystrzelone w jej kierunku i „kontynuuje patrolowanie wód regionalnych”. Zapewniono też, że nikt nie ucierpiał w irańskich atakach.
Szef dyplomacji USA, który przebywa z wizytą w Kolumbii, ostrzegł, że Stany Zjednoczone będą kontynuować ataki na irańskie tankowce, ilekroć wojska tego kraju zaatakują amerykańskie okręty wojenne.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej grozi odwetowymi uderzeniami na tankowce w pobliżu portów w Kuwejcie i Bahrajnie
Wcześniej irańska telewizja państwowa (IRIB) informowała, że amerykańskie siły zaatakowały irańskie tankowce w pobliżu wyspy Chark w Zatoce Perskiej oraz w pobliżu portu Dżask nad Zatoką Omańską.
Czytaj więcej
Siły zbrojne USA przeprowadziły kolejny atak na irański tankowiec w pobliżu wyspy Chark w Zatoce Perskiej - poinformowała we wtorek wieczorem irańs...
Powołując się na swoich reporterów, którzy przebywają na miejscu, IRIB przekazała, że w Dżask i okolicach słychać było liczne eksplozje; potwierdziła też zniszczenie jednego z cumujących w porcie tankowców. Celem amerykańskiego ataku była też inna jednostka znajdująca się w pobliżu tego portu. Według irańskich mediów załogi obu statków ewakuowano. Również w ataku na tankowiec stojący na kotwicy w rejonie wyspy Chark nikt z załogi nie ucierpiał – przekazała IRIB.
Według agencji AP marynarka wojenna Korpusu Strażników wezwała załogi tankowców znajdujących się w pobliżu portów w Kuwejcie i Bahrajnie, by jak najszybciej opuściły pokłady. Ostrzeżono, że statki te mogą stać się celem odwetowych ataków za amerykańskie uderzenia na irańskie tankowce. Jednocześnie władze w Teheranie oskarżyły Kuwejt i Bahrajn o „udzielanie schronienia siłom USA i pomoc w prowadzeniu ataków na irańskie cele”.
W odwecie za zatopienie przez USA tankowców Iran zaatakował siły amerykańskie w Jordanii
W nocy z 8 na 9 września Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o ataku przeprowadzonym na siły amerykańskie stacjonujące w bazie Al-Azrak w Jordanii. Teheran podkreślił, że był to odwet za atak na irańskie tankowce.
Atak, którego celem miało być „ukaranie agresora”, miał uszkodzić m.in. miejsca stacjonowania samolotów F-35, F-16 i F-15 oraz schrony dla maszyn bojowych w bazie znajdującej się ok. 100 km na wschód od Ammanu – przekazał Korpus Strażników, cytowany przez państwową agencję IRNA.
Opublikowane w serwisie X nagrania z Jordanii pokazują intensywną aktywność obrony powietrznej. Według części analityków białego wywiadu systemy Patriot przechwytywały m.in. pociski balistyczne z głowicami kasetowymi. Baza Al-Azrak w minionych miesiącach była wielokrotnie atakowana przez siły irańskie. Ostatni taki atak miał miejsce 31 sierpnia.
Korpus Strażników Rewolucji poinformował ponadto o „przejęciu jednego z najnowocześniejszych podwodnych dronów amerykańskiej armii przy wejściu do cieśniny Ormuz”. Armia USA podała natomiast, że jeden z jej dronów „starszego modelu” uległ awarii w rejonie cieśniny, nie precyzując, czy chodzi o urządzenie przejęte przez Iran.
Czytaj więcej
Amerykańska flota całkowicie odcięła eksport irańskiej ropy z Zatoki Perskiej – donosi portal „Times of Israel”, powołując się na opinię dziennika...
Szef sztabu irańskich sił zbrojnych gen. Ali Abdollahi zapowiedział, że „każdy atak na irańskie tankowce spotka się z uderzeniami sił zbrojnych Islamskiej Republiki Iranu na amerykańskie bazy w regionie” – podała AFP.
Wojna USA z Iranem zmieniła się w wojnę o swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz
AP podkreśliła, że w ostatnich dniach nasiliły się wzajemne ataki sił Iranu i USA w trwającej od ponad pół roku wojnie. Irański program nuklearny, który był oficjalną przyczyną podjęcia przez Izrael i USA działań zbrojnych przeciwko Teheranowi, zszedł obecnie na dalszy plan. Główną osią konfliktu stała się swoboda żeglugi przez Ormuz.
Cieśnina Ormuz
Prowadzona od 28 lutego irańska blokada cieśniny spowodowała znaczący wzrost cen ropy naftowej na świecie. Przez Ormuz transportuje się dostawy surowca przede wszystkim do państw Azji; w znacznym stopniu uzależnione od nich jest też zaopatrzenie w paliwo lotnicze europejskich przewoźników. Przed wojną przez wody cieśniny Ormuz przechodziło 20 proc. światowego eksportu ropy.