Do aresztowania doszło w dzielnicy Al-Tira w Ramallah. Według dostępnych informacji lekarz został następnie przewieziony na posterunek policji w izraelskim osiedlu Ma’ale Adumim.

Izraelskie władze nie podały oficjalnych powodów zatrzymania ani miejsca, w którym obecnie przebywa medyk. Pojawiają się natomiast doniesienia, że może być przesłuchiwany przez specjalną jednostkę śledczą.

Jak informuje dziennik „Haaretz”, sprawa może mieć związek z funkcją pełnioną przez Al-Rantisiego w Związku Komitetów Pracy Zdrowotnej (Union of Health Work Committees). Organizacja ta została założona w 1985 roku i prowadzi sieć placówek medycznych obsługujących tysiące Palestyńczyków, szczególnie w regionach o ograniczonym dostępie do opieki zdrowotnej.

Czytaj więcej

Izrael zrywa kontakty z szefową dyplomacji UE. Powodem porównanie do apartheidu w RPA

W 2020 roku izraelskie wojsko uznało organizację za nielegalne stowarzyszenie, powołując się na przepisy nadzwyczajne wywodzące się jeszcze z okresu brytyjskiego mandatu w Palestynie. Dwa lata później jej główna siedziba w Al-Bireh została zamknięta przez izraelskie służby. Mimo to organizacja nadal pozostaje zarejestrowana przez palestyńskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

„Lekarz ubogich”

Dr Al-Rantisi od lat cieszy się dużym szacunkiem wśród mieszkańców Zachodniego Brzegu. Wielu pacjentów podkreśla, że często rezygnował z pobierania opłat za wizyty, pomagał zdobywać leki osobom, których nie było na nie stać, a także przekazywał potrzebującym medykamenty pochodzące z darowizn.

Według relacji mieszkańców jego gabinet pełnił nie tylko funkcję placówki medycznej, ale również miejsca wsparcia dla osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji życiowej.

Po zatrzymaniu lekarza w mediach społecznościowych rozpoczęła się kampania solidarnościowa. Uczestnicy akcji domagają się jego natychmiastowego uwolnienia oraz ujawnienia informacji o miejscu pobytu.

Organizacje praw człowieka reagują

Naji Abbas z izraelskiej organizacji Physicians for Human Rights Israel ocenił, że zatrzymanie lekarza może być postrzegane jako kolejny etap działań wymierzonych w palestyńskie organizacje społeczne.

Według przedstawicieli organizacji aresztowanie osoby kierującej jedną z najważniejszych palestyńskich instytucji medycznych zaciera granicę między działaniami bezpieczeństwa a ograniczaniem działalności humanitarnej i obywatelskiej.

Zwracają oni również uwagę, że nieobecność Al-Rantisiego utrudnia dostęp do opieki zdrowotnej setkom pacjentów korzystających z jego pomocy.

Rosnące napięcia na Zachodnim Brzegu

Po kontakcie mediów z izraelskimi instytucjami odpowiedzialność za udzielenie informacji na temat zatrzymania była wzajemnie zrzucana między armią a służbą więzienną.

Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych od 2020 roku izraelscy żołnierze i osadnicy zabili na okupowanym Zachodnim Brzegu co najmniej 1100 palestyńskich cywilów, z czego około jedna czwarta to  dzieci.

Czytaj więcej

Pokój między Izraelczykami i Palestyńczykami? Ekspert: Trump już się sparzył

Z kolei izraelska organizacja praw człowieka B’Tselem informowała, że w marcu 2026 roku w izraelskich więzieniach przebywało 9446 Palestyńczyków. Spośród nich 4691 było osadzonych w ramach tzw. aresztu administracyjnego, który pozwala na przetrzymywanie bez postawienia zarzutów i procesu sądowego.

Lekarze ze Strefy Gazy nadal przetrzymywani

Według doniesień czternastu lekarzy ze Strefy Gazy nadal pozostaje w izraelskim areszcie bez formalnych zarzutów. Pojawiają się również oskarżenia dotyczące niewłaściwego traktowania zatrzymanych.

Palestyńscy medycy twierdzą, że podczas pobytu w aresztach byli poddawani przemocy fizycznej, torturom oraz innym formom nadużyć.

Na początku czerwca inny znany palestyński lekarz z Gazy, dr Hussam Abu Safiya, który został zatrzymany przez siły izraelskie w Gazie pod koniec 2024 roku i przebywał w areszcie od ponad 500 dni bez formalnych zarzutów, został bez wyjaśnienia przeniesiony do izolatki w więzieniu o zaostrzonym rygorze.