Według doniesień mediów, plany lotów zostały złożone już w trakcie przelotu maszyn, jednak nie uzyskały zgody włoskiego dowództwa wojskowego. Ostatecznie autoryzacji odmówił minister obrony Guido Crosetto.
Trwające ponad cztery tygodnie uderzenia USA i Izraela na Iran pogłębiają podziały między Waszyngtonem a europejskimi sojusznikami z NATO. Konflikt rozpoczął się 28 lutego i był zaskoczeniem dla wielu państw Unii Europejskiej. Wraz z rozwojem sytuacji coraz więcej europejskich stolic dystansuje się od działań militarnych, wskazując na ich wątpliwą legalność oraz ryzyko destabilizacji regionu.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zagroził zniszczeniem irańskiej infrastruktury energetycznej, w tym zakładów odsalania wody. Wpis opublikowany w mediach...
Wojna z Iranem prowadzi do podziałów wewnątrz NATO
Premier Włoch Giorgia Meloni, dotąd postrzegana jako bliska sojuszniczka Donalda Trumpa, otwarcie skrytykowała operację przeciwko Iranowi. Określiła ją jako działania „wykraczające poza ramy prawa międzynarodowego” i podkreśliła, że Włochy nie uczestniczą w konflikcie.
Choć obowiązujące umowy pozwalają USA korzystać z włoskich baz, obejmują one wyłącznie operacje logistyczne – nie zaś działania ofensywne wobec Iranu.
Czytaj więcej
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do informacji o chęci pozyskania przez Stany Zjednoczone baterii Patriot, która jes...
Hiszpania też odmówiła wojskom USA
Podobne stanowisko przyjęła Hiszpania. Madryt nie tylko odmówił dostępu do przestrzeni powietrznej dla amerykańskich samolotów, ale wcześniej zablokował wykorzystanie baz Rota i Morón do operacji przeciwko Iranowi.
Premier Pedro Sánchez poszedł o krok dalej, oskarżając administrację USA o „grę w rosyjską ruletkę z losem milionów ludzi”. W odpowiedzi Donald Trump zagroził zerwaniem relacji handlowych z Hiszpanią, określając ją jako „okropny kraj”.
Czytaj więcej
Dziennik „El Pais” poinformował – powołując się na źródła wojskowe – że Hiszpania zamknęła przestrzeń powietrzną dla samolotów USA, które biorą udz...
Amerykańska administracja bagatelizuje sprzeciw europejskich partnerów. Przedstawiciel Białego Domu stwierdził w rozmowie z „Newsweekiem”, że USA „nie potrzebują wsparcia Hiszpanii ani kogokolwiek innego”, a operacje w Iranie realizują zakładane cele, a nawet je przekraczają.
Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem
28 lutego USA i Izrael rozpoczęły naloty na Iran, co pociągnęło za sobą ataki odwetowe Iranu na Izrael, bazy USA na Bliskim Wschodzie, a także państwa, które są sojusznikami Waszyngtonu. Iran w ramach działań odwetowych zamknął dla statków związanych z USA, Izraelem i ich sojusznikami Cieśninę Ormuz, strategiczny szlak morski, przez który w normalnych warunkach przepływa ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i ok. 30 proc. gazu LPG transportowanego tą samą drogą. Blokada Cieśniny Ormuz doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy.
Trump zaapelował do sojuszników USA, by wysłali okręty w rejon Bliskiego Wschodu, by pomóc w odblokowaniu Cieśniny. Większość państw europejskich zareagowała jednak na to sceptycznie. Brak wsparcia ze strony sojuszników spotkał się z agresywną odpowiedzią ze strony prezydenta USA. „Państwa NATO nie zrobiły absolutnie nic, by pomóc z szalonym, teraz wojskowo zdziesiątkowanym narodem irańskim” – napisał. „Stany Zjednoczone niczego od NATO nie potrzebują, ale »nigdy nie zapomnijcie« tej bardzo ważnej chwili!” – zadeklarował.