Amerykański przywódca kolejny raz krytycznie wypowiedział się na temat Sojuszu Północnoatlantyckiego. Donald Trump opublikował wpis w należącym do siebie serwisie społecznościowym Truth Social.

„Państwa NATO nie zrobiły absolutnie nic, by pomóc z szalonym, teraz wojskowo zdziesiątkowanym narodem irańskim” – napisał. „Stany Zjednoczone niczego od NATO nie potrzebują, ale »nigdy nie zapomnijcie« tej bardzo ważnej chwili!” – zadeklarował.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: USA i Izrael usuwają dwóch irańskich przywódców z listy swoich celów

Donald Trump ostrzega Iran, radzi „poważnie” potraktować kwestię negocjacji pokojowych

W innym wpisie prezydent USA odniósł się w czwartek do sprawy rozmów z zaatakowanym przez Stany Zjednoczone i Izrael Iranem. Trump napisał, że irańscy negocjatorzy są „dziwni”. „»Błagają nas« o zawarcie porozumienia i słusznie, ponieważ zostali militarnie unicestwieni i nie mają żadnych szans na odbudowę potencjału, a mimo to publicznie deklarują, że jedynie »zapoznają się z naszą propozycją«” – czytamy.

„Błąd!!!” – ocenił Donald Trump. Dodał, że dla Irańczyków lepiej będzie, jeśli jak najszybciej poważnie podejdą do sprawy, „zanim będzie za późno”. „Bo gdy do tego dojdzie, nie będzie odwrotu i nie będzie przyjemnie” – napisał.

Wojna z Iranem trwa już blisko miesiąc. W czwartek „Wall Street Journal” podał, powołując się na swe źródła, że przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oraz minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zostali tymczasowo usunięci z amerykańskiej i izraelskiej listy celów. To kolejny sygnał, że Amerykanie szukają sposobu na zakończenie rozpoczętego 28 lutego konfliktu, który doprowadził do zablokowania przez Iran Cieśniny Ormuz i skokowego wzrostu cen ropy. Wcześniej Donald Trump informował o rozmowach prowadzonych z Teheranem, czemu przedstawiciele Iranu oficjalnie zaprzeczali.

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: Infografika PAP

Waszyngton miał przekazać Teheranowi kilkunastopunktowy plan pokojowy. Z doniesień wynika, że ewentualne rozmowy między stronami mogłyby odbyć się na terenie państwa trzeciego, w Turcji lub w Pakistanie.

W środę media informowały, że Iran odrzucił propozycję miesięcznego zawieszenia broni. Powołując się na „wysokiego rangą urzędnika polityczno-bezpieczeństwa” irańska telewizja państwowa podała, że „Iran zakończy wojnę wtedy, gdy sam o tym zdecyduje i gdy jego warunki zostaną spełnione”. Amerykanie domagają się m.in., by Iran całkowicie zrezygnował ze swojego programu jądrowego, pozbył się swoich zasobów wzbogaconego uranu, ograniczył program rakietowy oraz zaprzestał finansowania sojuszniczych organizacji zbrojnych w regionie, takich jak Hamas czy Hezbollah.

Z kolei Irańczycy chcą likwidacji baz USA na Bliskim Wschodzie. Teheran miał też przekazać pośrednikom, iż domaga się, by porozumienie o zawieszeniu broni obejmowało także Liban, bombardowany przez Izrael.

Czytaj więcej

Iran otwiera Cieśninę Ormuz dla przyjaciół. Na liście m.in. Chiny i Rosja

Donald Trump krytycznie o państwach NATO

Publikując w czwartek wpis o braku pomocy ze strony państw NATO Donald Trump kolejny raz krytycznie odniósł się do współpracy z krajami Sojuszu. „Nie chcieli dołączyć do walki, by powstrzymać Iran posiadający potencjał jądrowy. Teraz, gdy walka jest militarnie wygrana i niewiele im grozi, skarżą się na wysokie ceny ropy, które muszą płacić, ale nie chcą pomóc w otwarciu Cieśniny Ormuz, prostym manewrze wojskowym” – oświadczył, przekonując, że zablokowanie Cieśniny przez Iran jest „jedynym powodem wysokich cen ropy”. „Tak łatwo jest im to zrobić, tak niewielkie ryzyko. Tchórze i my to zapamiętamy” – zadeklarował.

W przeszłości amerykański przywódca zarzucał też sojusznikom USA z NATO asekuranckie zachowanie w Afganistanie, doprowadzając do kryzysu w relacjach ze sprzymierzeńcami Stanów Zjednoczonych. W styczniu w rozmowie z Fox News umniejszał wsparcie, na jakie USA mogłyby liczyć ze strony NATO. – Zawsze mówiłem: „Czy udzielą nam wsparcia, gdybyśmy ich kiedykolwiek potrzebowali?”. To naprawdę ostateczny test. I nie jestem tego pewien – powiedział. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nic nie prosiliśmy – dodał. Stwierdził też, że choć sojusznicy wysłali „trochę wojsk” do Afganistanu, to siły te trzymały się „trochę z tyłu, z dala od frontu”.

Czytaj więcej

Izrael użył białego fosforu przeciw cywilom? Poważne oskarżenie Human Rights Watch

Pod wpływem Trumpa państwa NATO mają więcej wydawać na obronność

Niedawno Trump wzywał sojuszników, w tym Wielką Brytanię i Francję, do pomocy w odblokowaniu Cieśniny Ormuz. W wywiadzie udzielonym „Financial Times” groził, że NATO czeka „bardzo zła przyszłość”, jeśli sojusznicy nie pomogą w odblokowaniu szlaku morskiego. – Mamy coś, co nazywa się NATO. (...) Nie musieliśmy im pomagać z Ukrainą. Ukraina jest tysiące mil od nas. Ale im pomogliśmy. Teraz zobaczymy, czy oni pomogą nam. Ponieważ od dawna mówię, że my będziemy tam (w NATO) dla nich (sojuszników), ale oni nie będą tam dla nas – mówił Trump.

Bliski Wschód, gdzie USA i Izrael prowadzą wojnę z Iranem, znajduje się poza obszarem działania Sojuszu Północnoatlantyckiego, który – zgodnie z Traktatem Waszyngtońskim – obejmuje Europę, Amerykę Północną i północną część Atlantyku. NATO jest sojuszem obronnym i mówi o kolektywnej obronie w przypadku ataku na terytorium jednego z członków, tymczasem wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się od ataku wojsk amerykańskich i izraelskich na Iran.

Czytaj więcej

Politico: kraje europejskie nie dostały z USA żadnych oficjalnych próśb o pomoc w Cieśninie Ormuz

W przeszłości Trump krytykował też państwa należące do NATO za zbyt małe, jego zdaniem, wydatki na obronność. Polityk zarzucał im „jazdę na gapę” i liczenie jedynie na ochronę ze strony armii USA. Pod presją Trumpa NATO podniosło rekomendowany państwom Sojuszu poziom wydatków na obronność z 2 do 5 proc. PKB, przy czym 3,5 proc. PKB to kwota przeznaczana na ściśle rozumiane siły zbrojne, a 1,5 proc. – na zwiększenie potencjału obronnego m.in. przez rozbudowę infrastruktury, w tym drogowej.