Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakiego rodzaju wsparcia udzielają ukraińscy specjaliści w zakresie zwalczania dronów.
- Które konkretne kraje regionu Zatoki Perskiej korzystają z ukraińskiej pomocy.
- Czego oczekuje Ukraina w zamian za dzielenie się swoimi wojskowymi ekspertyzami.
- Jakie metody i środki są wykorzystywane przez ukraińską armię do efektywnego neutralizowania dronów.
Jak ujawnił w rozmowie z dziennikarzami prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, Kijów wysłał już do regionu trzy zespoły ekspertów. Każdy z nich liczy po kilkadziesiąt osób i zajmuje się analizą systemów obrony powietrznej oraz demonstracją sposobów skutecznego zwalczania bezzałogowców.
Misje mają charakter doradczy. Ich celem jest ocena zdolności obronnych oraz wskazanie metod neutralizowania dronów typu Shahed, produkowanych w Iranie i szeroko wykorzystywanych w konfliktach regionalnych.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Państwa szukają ochrony przed dronami
Państwa regionu Zatoki Perskiej zużyły ogromne ilości kosztownych rakiet obrony przeciwlotniczej do zwalczania dronów używanych w atakach przypisywanych Iranowi. Z tego powodu coraz częściej interesują się ukraińskim doświadczeniem zdobytym w wojnie z Rosją.
Ukraińska armia niemal każdej nocy zestrzeliwuje rosyjskie bezzałogowce przy użyciu różnorodnych środków – od klasycznych systemów przeciwlotniczych po znacznie tańsze rozwiązania, takie jak małe drony przechwytujące czy systemy zakłócania sygnału.
Zdaniem Zełenskiego o pomoc Kijowa w walce z tego typu zagrożeniem pytało już niemal kilkanaście państw na świecie.
Czytaj więcej
W wywiadzie udzielonym „Financial Times” Donald Trump ostrzegł, że NATO może czekać „bardzo zła” przyszłość, jeśli sojusznicy USA nie pomogą Waszyn...
Specjaliści z Ukrainy na Bliskim Wschodzie
W ostatnich dniach ukraińskie zespoły ekspertów zostały wysłane do Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej. Dodatkowo jeden z urzędników poinformował, że ukraińscy specjaliści odwiedzili również amerykańską bazę wojskową w Jordanii.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że działania te nie oznaczają zaangażowania w operacje wojskowe. – To nie jest udział w działaniach bojowych. Nie jesteśmy w stanie wojny z Iranem. Chodzi o ochronę i dokładną ocenę tego, jak przeciwdziałać dronom Shahed – powiedział.
Ukraina pomaga na Bliskim Wschodzie. W zamian liczy na pieniądze i technologie
Na razie nie ustalono jeszcze szczegółów tego, co Ukraina otrzyma w zamian za swoje wsparcie. Zełenski nie ukrywa jednak, że oczekiwania są jasne. – Dla nas dziś ważne są zarówno technologie, jak i finansowanie – stwierdził.
Ukraińskie władze liczą, że doświadczenie zdobyte w trakcie wojny może stać się ważnym elementem międzynarodowej współpracy technologicznej oraz źródłem dodatkowych środków dla kraju walczącego z rosyjską agresją.
Prezydent Ukrainy przyznał także, że nadal nie ma pewności, czy Kijów podpisze ze Stanami Zjednoczonymi umowę dotyczącą współpracy w zakresie technologii dronowych. Negocjacje w tej sprawie trwają od miesięcy, jednak Zełenski przekazuje, że wynik rozmów nie jest jasny.
Czytaj więcej
Donald Trump rozważa zajęcie kluczowego irańskiego terminalu ropy naftowej na wyspie Chark – podaje portal Axios, powołując się na cztery źródła.
Donald Trump: Nie potrzebujemy pomocy Ukrainy
– Stany Zjednoczone nie potrzebują pomocy Ukrainy w zakresie obrony powietrznej na Bliskim Wschodzie – powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump.
– Nie potrzebujemy ich pomocy. Wiemy o dronach więcej niż ktokolwiek. Mamy najlepsze drony na świecie – przekonywał w rozmowie z Fox News.
Zełenski określił tę wypowiedź jako „retorykę”, dziękując jednocześnie Waszyngtonowi za dostawy broni dla ukraińskiej armii. – Retoryka to tylko retoryka. Najważniejsze jest to, że my wiemy, co robimy – powiedział prezydent Ukrainy dziennikarzom w Paryżu.
– Jesteśmy wdzięczni Amerykanom za to, że nadal mamy możliwość dokonywania zakupów w ramach programu PURL – dodał, odnosząc się do wykazu priorytetowych potrzeb Ukrainy. – Wśród kupowanego przez nas sprzętu znajdują się systemy HIMARS oraz pociski do zestawów Patriot – doprecyzował Zełenski.