Agencja Reutera powołuje się na dwa amerykańskie źródła, ale podkreśla, że Amerykanie nie zakończyli jeszcze śledztwa i nie przygotowali ostatecznego raportu w sprawie tragedii, do której doszło w pierwszym dniu amerykańskich i izraelskich ataków na Iran. Od 28 lutego USA i Izrael atakują cele w Iranie, a Iran odpowiada uderzeniami odwetowymi na Izrael, amerykańskie bazy wojskowe w regionie oraz państwa regionu – m.in. Arabię Saudyjską, ZEA, Oman, Katar, Kuwejt, Jordanię. W pierwszym dniu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran zginął najwyższy przywódca duchowy Islamskiej Republiki Iranu ajatollah Ali Chamenei. Reżim nie wyłonił jeszcze jego następcy.
Śledztwo ws. ataku na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minab trwa. Mogą pojawić się nowe dowody
Reuters podkreśla, że nie był w stanie pozyskać żadnych szczegółów dotyczących śledztwa – w tym m.in. tego, jakie dowody zebrano w sprawie, jakiego rodzaju amunicji użyto do ataku. Nie wiadomo też, dlaczego Amerykanie mogli wziąć na cel szkołę podstawową, ani kto był bezpośrednio odpowiedzialny za atak.
Cele zaatakowane w Iranie i cele irańskich ataków odwetowych (dane z 3 i 4 marca)
W środę sekretarz obrony USA Pete Hegseth przyznał, że amerykańska armia prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Rozmówcy agencji Reutera, wypowiadając się anonimowo nie wykluczyli, że w sprawie mogą pojawić się nowe dowody, które oczyściłyby Stany Zjednoczone z zarzutów w tym względzie i wskazały innych odpowiedzialnych za tragedię.