To nie przypadek, że największa w tym roku awantura dotycząca sztucznej inteligencji zbiegła się w czasie z atakiem na Iran. Świat speców od AI podzielił się w sprawie kontraktu dla Pentagonu, w którym brał udział jeden z czempionów branży: Anthropic. W ostatniej chwili nie dość, że Anthropic został z niego wykluczony, to jeszcze – w piątek przed atakiem na Iran – Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że wpisuje tę firmę na listę niebezpiecznych dostawców. To znaczy, że wszystkie firmy współpracujące z rządem USA muszą zerwać swoją współpracę z Anthropikiem, pod groźbą wykluczenia z kontraktów z jakąkolwiek agendą państwową. Prawny wytrych, który miał służyć walce z dostawcami z krajów wrogich, został tym razem użyty do tego, by ukarać firmę, która postawiła się Departamentowi Wojny USA. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że głoszono, że kontrakt z Pentagonem podpisała firma OpenAI, twórca legendarnego ChatGPT i zarówno na nią, jak i na jej prezesa, AI-owego celebrytę Sama Altmana, posypały się gromy. Wielu oburzonych klientów w USA i Kanadzie ogłaszało, że odinstalowują aplikacje OpenAI i decyduje się na zakończenie subskrypcji płatnych wersji usługi.