Reklama

Kataryna: Iran a sprawa polska. Ślepa lojalność PiS do USA skończy się czkawką?

The Guardian: „Podoficer amerykański powiedział, że prezydent Trump został namaszczony przez Jezusa, aby zapalić ogień sygnałowy w Iranie, który spowoduje Armagedon i będzie oznaczał jego powrót na Ziemię”.
Jeśli wojna przeciągnie się do kampanii wyborczej, Korona Brauna będzie mogła całą kampanię oprzeć n

Jeśli wojna przeciągnie się do kampanii wyborczej, Korona Brauna będzie mogła całą kampanię oprzeć na straszeniu tym, że PiS wepchnie Polskę w „żydowską” wojnę, a wypowiedzi takie jak ta Czarnka, chwalącego Trumpa za wzięcie na siebie roli światowego żandarma, wrócą w wyborczych spotach Brauna.

Foto: PAP/Paweł Supernak

Gdy piszę ten tekst, organizacja stojąca na straży wolności religijnej w amerykańskiej armii otrzymała już kilkaset skarg od żołnierzy, których dowódcy motywowali podobną religijną retoryką, przedstawiając czekającą ich wojenną misję jako posługę o charakterze niemal religijnym, część boskiego planu i przygotowanie do „czasów ostatecznych”. Jeśli za wojną – przepraszam, specjalną operacją wojskową – kryje się jakiś boski plan, oby był bardziej konkretny niż plan polityczny, który, zdaje się, będzie się wykuwał w trakcie. Pytany o powody ataku na Iran, szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio tłumaczył, że „było zupełnie jasne, że gdyby Iran został zaatakowany przez kogokolwiek, Stany Zjednoczone, Izrael lub kogokolwiek innego, to oni odpowiedzą i odpowiedzą przeciwko Stanom Zjednoczonym”. Logika Rubio jest więc taka, że Ameryka musiała się bronić przed przyszłym atakiem Iranu, który byłby reakcją na ewentualny atak Ameryki lub Izraela na Iran. To tłumaczenie jest tak pokrętne, jakby decyzja o ataku na Iran zapadła tak spontanicznie, że zabrakło czasu na przygotowanie narracji możliwej do zaakceptowania przez osoby spoza sekty widzącej w Trumpie narzędzie samego Boga. Zabrakło też czasu na porozumienie się z sojusznikami, którzy teraz są stawiani pod ścianą, bo Trump oczekuje, że w wojnę, której z nimi nie raczył skonsultować, bez pytania zaangażują swoje zasoby. Jako sojusznicy nie zasłużyliśmy na uprzedzenie z wystarczająco dużym wyprzedzeniem, żeby móc przygotować ewakuację naszych obywateli z miejsc, które wojna może objąć, ale powinniśmy być w gotowości, bo może nasz największy sojusznik zechce sprawdzić siłę naszego sojuszu i zaprosi nas do swojej spontanicznej wojny.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama