Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są stanowiska Republikanów i Demokratów w odniesieniu do operacji militarnej prezydenta Trumpa w Iranie?
- Dlaczego Demokraci w Kongresie dążą do ograniczenia uprawnień prezydenta w zakresie działań militarnych?
- Jakie argumenty przedstawiają przywódcy Republikanów, uzasadniając swoje poparcie dla decyzji Trumpa?
Reakcja Kongresu na amerykańskie naloty na Iran przebiegła głównie według podziałów partyjnych. Republikanie generalnie stanęli po stronie prezydenta, natomiast Demokraci przekonywali, że operacja powinna była uzyskać wcześniejszą zgodę parlamentu, co byłoby zgodne z konstytucją.
Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson stwierdził, że Iran ponosi surowe konsekwencje swoich działań. Podkreślił, że prezydent podejmował liczne próby rozwiązania konfliktu drogą dyplomatyczną, aby zapobiec zdobyciu przez Iran broni nuklearnej, jednak władze w Teheranie zamiast tego miały wspierać ugrupowania uznawane przez USA za terrorystyczne, takie jak Hamas i Hezbollah.
Czytaj więcej
Reżim ajatollahów nigdy nie był tak słaby jak teraz, ale Donald Trump uznał, że stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego kraju i sojuszników Ameryk...
Z kolei lider demokratycznej mniejszości w Izbie, Hakeem Jeffries, zapowiedział, że jego partia doprowadzi do głosowania nad tym, czy Kongres powinien formalnie upoważnić użycie siły militarnej. Wezwał administrację do natychmiastowego przedstawienia pełnego uzasadnienia prawnego, określenia celu operacji oraz planu uniknięcia długotrwałego i kosztownego konfliktu w regionie.
Brak zgody Kongresu i rola ustawy War Powers Act
Sekretarz stanu Marco Rubio przekazał informacje przywódcom Izby i Senatu oraz szefom komisji ds. wywiadu, jednak prezydent nie zwrócił się do Kongresu o zgodę przed rozpoczęciem – jak to określił – „poważnych operacji bojowych” w Iranie.
Obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie
Konstytucja USA przyznaje Kongresowi prawo do wypowiadania wojny, lecz kolejni prezydenci argumentowali, że mogą podejmować działania militarne w celu ochrony obywateli i wojska. W 1973 r. Kongres przyjął War Powers Act, który zobowiązuje prezydenta do poinformowania parlamentarzystów w ciągu 48 godzin o użyciu sił zbrojnych oraz do ich wycofania w ciągu 60–90 dni, jeśli Kongres nie ogłosi wojny lub nie udzieli zgody na dalsze działania.
Czytaj więcej
Iran wystrzelił serię rakiet w kierunku Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych na Bliskim Wschodzie, określając wcześniejsze naloty na irańskie...
Republikanie: Iran stanowi poważne zagrożenie
Lider większości w Senacie, John Thune, pochwalił działania prezydenta, uznając Iran za długotrwałe zagrożenie dla amerykańskich żołnierzy, obywateli oraz sojuszników USA.
Jestem przeciwny tej wojnie. To nie jest „America First”.
Szef senackiej komisji, Tom Cotton, przypomniał, że Iran od dekad prowadzi działania wymierzone w Stany Zjednoczone, wskazując na ataki terrorystyczne, kryzys zakładników czy zamachy na żołnierzy amerykańskich w Iraku i Afganistanie.
Przewodniczący komisji ds. wywiadu w Izbie, Rick Crawford, podkreślił, że celem negocjacji z Iranem było powstrzymanie go przed rozwijaniem broni nuklearnej i że USA dały Teheranowi wiele szans na podjęcie rozwiązań dyplomatycznych.
Demokraci żądają głosowania nad ograniczeniem uprawnień prezydenta
Lider demokratycznej mniejszości w Senacie, Chuck Schumer, wezwał administrację do przekazania szczegółowych informacji oraz do przeprowadzenia tajnego briefingu dla wszystkich senatorów, a także głosowania nad uprawnieniami wojennymi prezydenta. Demokraci chcą, aby każde użycie sił zbrojnych wymagało zgody Kongresu.
Podobne pytania stawiał senator Mark Warner, zastanawiając się, w jaki sposób operacja zwiększy bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych. Według niego prezydent powinien przedstawić jasne podstawy prawne, określony cel końcowy i plan uniknięcia kolejnej wojny.
Czytaj więcej
Atak na Iran to geopolityczny wstrząs, który odbije się czkawką także w Polsce. Podczas gdy Teheran liczy straty, Pekin zaciera ręce – Amerykanie „...
Senator Jack Reed z komisji sił zbrojnych skrytykował prezydenta za wciągnięcie kraju w poważny konflikt bez konsultacji z Kongresem i bez jasno określonej strategii zakończenia działań.
Nieliczni Republikanie przeciwni atakowi na Iran. Nieliczni Demokraci go popierają
W Partii Republikańskiej, która generalnie popiera Trumpa w jego działaniach wobec Iranu, odzywają się jednak pojedyncze głosy krytyczne.
W Izbie Reprezentantów Thomas Massie, Republikanin z Kentucky, zapowiedział, że dołączy do Demokraty Ro Khanny w staraniach o doprowadzenie do głosowania w sprawie niezbędności zgody Kongresu na użycie sił zbrojnych przez prezydenta. Massie podkreślił w mediach społecznościowych, że sprzeciwia się tej wojnie i że jego zdaniem nie wpisuje się ona w hasło wyborcze Trumpa „America First”.
Inny republikański kongresmen, Warren Davidson, również przypomniał, że rozpoczęcie wojny wymaga zgody Kongresu.
Wśród Demokratów z kolei także pojawiają się głosy popierające działania Trumpa. Wbrew stanowisku większości swojej partii demokratyczny senator John Fetterman poparł atak na Iran, twierdząc, że Trump podjął kroki konieczne, by osiągnąć trwały pokój w regionie.