Oczywiście, że „nie ma miejsca na filozofię:
albo, albo. Albo Unia Europejska, albo Stany Zjednoczone”. Nie ma, bo „dotychczas to właśnie ta współpraca, w
tym NATO, to były gwarancje bezpieczeństwa zarówno dla Polski, jak i Zachodu”. Trudno
się tu nie zgodzić z polskim premierem Donaldem Tuskiem.
Święte słowa i oby świętymi
były jak najdłużej. Bo, w istocie, tylko ludzie złej woli mogliby kwestionować, że najlepszą, bo sprawdzoną przez dekady, gwarancją
pokoju w Europie jest sojusz północnoatlantycki. A w szczególności zbrojne
gwarancje pomiędzy USA i europejskimi partnerami, współpraca militarna,
zaufanie i zasada solidarności. Tyle że kluczem do naszego bezpieczeństwa w przyszłości
jest ciągłość tego procesu. Sam Donald Tusk ujął to zresztą najlepiej, używając słowa
„dotychczas”.