Reklama

Bałtyk. Zerwane kable energetyczne to wypadki? Wywiady wątpią w udział Rosji

Zerwanie podmorskich kabli na dnie Bałtyku było najprawdopodobniej wynikiem wypadków, a nie sabotażu ze strony Rosji. Do takiego wniosku doszli uczestnicy śledztwa, prowadzonego przez służby bezpieczeństwa USA i kilku krajów w Europie - pisze "Washington Post".

Publikacja: 19.01.2025 20:08

Tankowiec Eagle S zerwał kabel EstLink 2 łączący Finlandię i Estonię

Tankowiec Eagle S zerwał kabel EstLink 2 łączący Finlandię i Estonię

Foto: Reuters, Jussi Nukari

amk

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1061

Wspomniane śledztwa dotyczyły trzech przypadków z ostatnich 18 miesięcy, co do których podejrzewano, że statki płynące do lub z rosyjskich portów zerwały kluczowe połączenia w rozległej podwodnej sieci kabli światłowodowych i kabli, które przesyłają gaz i  energię elektryczną do milionów ludzi w północnej Europie.

Chodzi o przejęty przez Finlandię tankowiec Eagle S, który przeciągnął kotwice przez 100 km dna Bałtyku, zrywając podmorską linię energetyczną łączącą Finlandię i Estonię. Finlandia poinformowała, że Eagle S należy do rosyjskiej floty cieni, która pomaga Moskwie sprzedawać ropę na rynkach światowych z naruszeniem międzynarodowych sankcji. 

Kolejne przypadki objęte śledztwem to działania zarejestrowanego w Hongkongu kontenerowca Newnew Polar Bear, który przerwał gazociąg w Zatoce Fińskiej w październiku 2023 r., oraz chińskiego statku Yi Peng 3, który przeciął dwa kable na wodach szwedzkich w listopadzie ubiegłego roku.

Czytaj więcej

NATO wzmacnia swoją obecność na Bałtyku. Polak będzie zastępcą dowódcy
Reklama
Reklama

Wszystkie te działania spowodowały zaostrzenie środków bezpieczeństwa, w tym decyzję NATO o rozpoczęciu nowych operacji patrolowych i obserwacyjnych na Bałtyku.

Niewiarygodne zaprzeczenia Rosji

Choć Rosja zaprzeczała, że jest odpowiedzialna za te incydenty, to zaprzeczenia te zostały przyjęte z dużym sceptycyzmem, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych ustaleń wywiadów USA i państw europejskich.

Służby bezpieczeństwa udaremniły bowiem w zeszłym roku domniemany rosyjski spisek, mający na celu przemycenie urządzeń zapalających na samolotach transportowych, co miało być „próbą” przed późniejszymi atakami na Stany Zjednoczone i Kanadę. Amerykańscy urzędnicy wywiadu ostrzegli również niemieckie władze, że Rosja planuje zamordować prezesa jednego z największych producentów broni w Europie, firmy, która ogłosiła plany budowy zakładu produkcji amunicji na Ukrainie.

Czytaj więcej

Pożar w Siemianowicach: to nie był przypadek. Rosyjskie służby zlecają podpalenia

W tym samym czasie europejscy urzędnicy ds. bezpieczeństwa oskarżyli Rosję o wykorzystanie pełnomocników do przeprowadzenia setek podpaleń, zakłóceń w ruchu kolejowym i mniejszych operacji sabotażowych mających na celu sianie podziałów w Europie i osłabienie poparcia dla Ukrainy.

Agencje wywiadowcze: Brak dowodów na winę Rosji

Agencje szpiegowskie stwierdziły, że zebrane dotychczas dowody — w tym przechwycone komunikaty i inne tajne informacje wywiadowcze — wskazują na wypadki spowodowane przez niedoświadczone załogi służące na pokładach źle utrzymanych statków.

Reklama
Reklama

Urzędnicy amerykańscy przytoczyli „jasne wyjaśnienia”, które wyszły na jaw w każdym z badanych incydentów, wskazujące na prawdopodobieństwo, że uszkodzenie było przypadkowe, oraz brak dowodów sugerujących winę Rosji. Urzędnicy z dwóch europejskich służb wywiadowczych stwierdzili, że zgadzają się z ocenami USA.

Krytycy Rosji krytykują agencje szpiegowskie

Niektórzy krytycy Rosji odrzucili pojawiający się wśród zachodnich agencji szpiegowskich pogląd, że to wypadki — a nie Rosja — są prawdopodobną przyczyną opisywanych uszkodzeń .

Pekka Toveri, który reprezentuje Finlandię w Parlamencie Europejskim i wcześniej pełnił funkcję szefa wywiadu wojskowego, uważa, że przypadki na dnie morza są częścią „typowej operacji hybrydowej” przeprowadzanej przez Moskwę.

- Najważniejszą rzeczą w każdej operacji hybrydowej jest zaprzeczanie - powiedział Toveri . -  Rosyjskie służby bezpieczeństwa mogły odnieść sukces w niepozostawieniu żadnego dowodu, który utrzymałby się w sądzie, ale stwierdzenie, że były to wypadki, jest totalną bzdurą - ocenił.

Toveri i inni przytoczyli trudne do wyjaśnienia zachowanie załóg opisywanych statków, a także przypomnieli, że Rosja stworzyła specjalną jednostkę wojskową znaną jako Główny Dyrektoriat Badań Głębinowych Sztabu Generalnego i przez dziesięciolecia  poświęcała ogromne zasoby na mapowanie zachodniej infrastruktury dna morskiego i identyfikowanie jej słabych punktów.

Konflikty zbrojne
Rosjanie mówią, że nacierają na wszystkich kierunkach. Chwalą się zdobyczami z 2026 roku
Konflikty zbrojne
Reuters: USA mogą zaatakować Iran w ciągu 24 godzin. Teheran grozi odwetem
Konflikty zbrojne
Rosja nie cofa się przed atakami na infrastrukturę medyczną
Konflikty zbrojne
Rosja szykuje kolejną agresję? Ruszyła propagandowa ofensywa
Konflikty zbrojne
Na froncie rosyjskie ataki w mróz i śnieżycę: ogromne straty, niewielkie zyski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama