Carns, odwołując się do szacunków dotyczących liczby ofiar walk na Ukrainie stwierdził, że gdyby Wielka Brytania musiała mierzyć się z podobnymi stratami, wówczas zasoby ludzkie zawodowej armii „wyczerpałyby się” w ciągu od 6 do 12 miesięcy.
Wielka Brytania: Żołnierzy zawodowych wystarczyłoby Brytyjczykom najwyżej na rok wojny?
Wiceminister obrony dodał, że pokazuje to, jak ważne jest posiadanie rezerw, jeśli chce się toczyć wojnę na dużą skalę.
Według stanu na 1 października brytyjskie wojska lądowe liczyły 109 245 żołnierzy, w tym 25 814 ochotników-rezerwistów.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 1015 dniu wojny Rosji z Ukrainą
Wiceminister, który jest byłym pułkownikiem piechoty morskiej i również należy do brytyjskiej rezerwy, szacuje, iż Rosja traci ok. 1 500 żołnierzy dziennie (chodzi o zabitych i rannych).
- W wojnie na dużą skalę - nie ograniczonej interwencji, ale (wojnie) podobnej do tej na Ukrainie – nasze wojska lądowe, dla przykładu, przy obserwowanych (w czasie walk na Ukrainie) stratach, wyczerpałaby (zasoby ludzkie), w ramach szerszej, międzynarodowej koalicji, w sześć miesięcy do roku – przyznał Carns przemawiając na forum think tanku RUSI w Londynie.
Czytaj więcej
W ciągu ostatnich miesięcy rosyjska armia ciągle podbijała ukraińskie terytorium. Teraz zagrożone są główne punkty ukraińskiego oporu, a Kreml szyk...
- To nie oznacza, że potrzebujemy większych wojsk lądowych – zastrzegł Carns dodając, że Wielka Brytania potrzebuje rezerw, które mogłaby szybko mobilizować w przypadku kryzysu. - Rezerwy są kluczowe – stwierdził.
- Bez nich nie jesteśmy w stanie wygenerować niezbędnej masy (ludzkiej), nie jesteśmy w stanie sprostać ogromowi zadań i wyzwań obronnych, które są niezbędne (w przypadku dużej wojny) i nie możemy płynnie zintegrować najlepszych ekspertów z rdzeniem naszych sił zbrojnych – dodał.
Carns zwrócił uwagę, że wojny, takie jak ta, która toczy się na Ukrainie, są „z natury wojnami na wyczerpanie”.
Szef Sztabu Generalnego Wielkiej Brytanii mówi o „trzeciej erze nuklearnej”
Jednocześnie – występując na tym samym forum – brytyjski szef Sztabu Generalnego admirał Tony Radakin podkreślił, że jest niewielkie zagrożenie bezpośrednim atakiem Rosji na Wielką Brytanię lub któregoś z jej sojuszników z NATO. Według admirała Radakina Rosja wie, że odpowiedź byłaby „przytłaczająca - czy to konwencjonalna, czy nuklearna”.
Jednocześnie admirał Radakin stwierdził, że świat wkracza w „trzecią erę nuklearną”, która następuje po zimnej wojnie i okresie rozbrojenia nuklearnego. Jak dodał, w erze tej niezbędne jest wzmacnianie środków odstraszania nuklearnego przed agresją.
Według brytyjskiego admirała, w trzeciej erze nuklearnej zwiększy się liczba państw świata posiadających broń atomową.