Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Po 1000 dniach rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie Rosjanie kontrolują ok....
– Prawda jest dramatyczna – zarówno w obwodzie donieckim jak i kurskim, Rosjanie napierają. Ofiar przybywa – powiedział generał, zaznaczając, że „problemy Ukraińców się mnożą i nie da się ich szybko rozwiązać”. – Brakuje żołnierzy, a ci, którzy walczą, są wycieńczeni, nie ma z nich wielkiego pożytku. Wola walki w całym ukraińskim narodzie słabnie – mówił.
Wojna Rosji z Ukrainą. Czy broń dalekiego zasięgu coś zmieni?
Zdaniem gen. Packa sytuacja nie ulegnie gwałtownej poprawie po decyzji Joe Bidena o możliwości użycia przez Kijów rakiet ATACMS do atakowania celów na terytorium Rosji. – Z sygnałów wysyłanych przez otoczenia przyszłego prezydenta USA, ale też z zapowiedzi państw europejskich wynika, że nic nie wskazuje na poprawę sytuacji Ukrainy, by nagle pozyskała dodatkowe zdolności militarne dzięki przekazywanym pociskom, zbrojeniu, obronie przeciwrakietowej. (...) Atak bronią dalekiego zasięgu jest wprawdzie precyzyjny, ale drogi i nie zawsze skuteczny – tłumaczył.
Czytaj więcej
Ukraińska armia po raz pierwszy przeprowadziła atak rakietami ATACMS na rosyjskie terytorium „Uderzenie było wymierzone w obiekt wojskowy w rejonie...
Dodał, że skuteczność ataków zależy od wielu czynników. – Inaczej wygląda sytuacja, gdy mamy do dyspozycji pięć pocisków, a inaczej – jak mamy ich 200. (...) Inną kwestią jest to, ile pocisków trafi w rosyjskie obiekty. Wiele zależy od zdolności obrony powietrznej Rosji i dodatkowo od woli wspierania Ukrainy przez Europę w tym zakresie – zauważył.
Rakiety ATACMS dla Ukrainy. Dlaczego USA zareagowały dopiero teraz?
Generał uważa, że decyzja Bidena miała szerszy kontekst. – Bardziej chodziło o reakcję na udział wojsk północnokoreańskich w tej wojnie. Kim Dzong Un niedawno oświadczył, że chce wysłać do Ukrainy W kolejnych rotacjach 100 tys. żołnierzy, by nabrali doświadczeń wojennych – stwierdził.
Zdaniem Packa, Biden chciał także „uniknąć kompromitujących sugestii, że USA zaczęły biernie przypatrywać się słabnięciu Ukrainy”. Jego zdaniem była to także „pewna demonstracja” przed Donaldem Trumpem. – Krótko przed wyborami prezydenckimi zapowiedział wykorzystanie wszystkich pieniędzy przeznaczonych przez Kongres na pomoc Ukrainie, a to ok. 6 mld dolarów. To komplikuje plany Trumpowi, który w tej sytuacji nie będzie mógł – mimo szumnych deklaracji – w jeden dzień zakończyć wojny – dodał.
Czytaj więcej
Rzecznik brytyjskiego premiera Keira Starmera nazwał rosyjski rząd „zdemoralizowanym”, po tym, gdy Rosja zmieniła swoją doktrynę nuklearną, obniżaj...
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał decyzję USA „nową rundą napięcia”. Generał Pacek ocenił, że Moskwa może zareagować różnie, od ataków na Ukrainę po działania hybrydowe w Europie. – Amerykanie, nim Biden ogłosił swoje plany, z pewnością dokonali właściwej oceny i nie wierzę, by wynikało z niej, że Putin zaraz naciśnie na guzik i świat stanie w ogniu – ocenił.
Na horyzoncie pojawiły się też propozycje pokojowe, m.in. z Turcji. Plan prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana zakłada utworzenie strefy zdemilitaryzowanej i zamrożenie konfliktu. Zdaniem byłego asystenta szefa Sztabu Generalnego ds. Wojsk Lądowych i Wojsk Specjalnych oznaczałoby to „zrealizowanie w dużym stopniu marzenia Putina”, a utworzenie takiej strefy jest „mało wykonalne”.
– Stworzenie skutecznej strefy zdemilitaryzowanej w obrębie 1200 kilometrów będzie kosztowało krocie. Ciekawe, kto miałby za to zapłacić. Poza tym, nie ma pewności, czy strefa będzie skuteczna, bo Rosja graniczy z Ukrainą nie tylko we wschodniej części, ale też przez prorosyjską Białoruś, która wiernie wykona każde polecenie Putina – podsumował gen. Bogusław Pacek.