Ukraina ściągnie na wojnę rodaków, którzy uciekli z kraju

Kijów zastanawia się nad ściganiem mężczyzn, którzy dzięki łapówkom nie poszli na wojnę i schronili się za granicą.

Aktualizacja: 04.09.2023 06:28 Publikacja: 04.09.2023 03:00

Dziesiątki tysięcy Ukraińców uniknęły mobilizacji dzięki fałszywym orzeczeniom lekarskim

Dziesiątki tysięcy Ukraińców uniknęły mobilizacji dzięki fałszywym orzeczeniom lekarskim

Foto: Genya SAVILOV/AFP

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zlecił swoim służbom weryfikację wszystkich orzeczeń o niezdolności do służby, wydanych przez wojskowe komisje lekarskie od początku rosyjskiej agresji 24 lutego 2022 r. Z jego zapowiedzi wynika, że zostanie też sporządzona i „przeanalizowana” lista osób, które wyjechały za granicę na podstawie orzeczeń wydanych przez przyłapanych na korupcji lekarzy i urzędników wojskowych.

Chodzi o tysiące ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy obecnie przebywają w Polsce i wielu innych krajach.

Kto może wyjechać legalnie z Ukrainy? Tylko wąska kategoria mężczyzn

Przewodniczący prezydenckiej frakcji Sługa Narodu Dawid Arachamia nie wykluczył ostatnio występowania o ekstradycję takich Ukraińców. – Zostaną pociągnięci do odpowiedzialności według prawa za wręczenie łapówki, fałszowanie dokumentów i uchylanie się od mobilizacji – mówił cytowany przez Suspiłne (publiczny nadawca).

Czytaj więcej

Polska zaczęła wydawać Ukrainie jej obywateli, którzy trudnią się przemytem ludzi

Według niego po postawieniu zarzutów podejrzanej osobie ukraińskie organy ścigania miałyby się zwracać z wnioskiem o ekstradycje do poszczególnych państw na podstawie umów dotyczących wzajemnej pomocy prawnej. Obecnie służby dzięki zeznaniom zatrzymanych lekarzy i szefów komend uzupełnień próbują policzyć, ilu tak naprawdę mężczyzn w wieku poborowym uciekło przed wojskiem za granicę.

Zakaz wyjazdu dla mężczyzn w wieku 18–60 lat został wprowadzony 24 lutego ubiegłego roku po wprowadzeniu stanu wojennego. Dzisiaj wyjechać może legalnie tylko wąska kategoria mężczyzn, m.in. samotni ojcowie lub ojcowie wielodzietnej rodziny. Według danych Komendy Głównej Straży Granicznej, przygotowanych dla „Rzeczpospolitej”, w tym czasie, do 31 sierpnia tego roku, do Polski wjechały 2 869 794 obywateli Ukrainy w wieku objętym tym zakazem, wyjechały – 2 790 040.

80 tys.

ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym wjechało do Polski po 24.02.2022 r. i wyparowało

To liczba odpraw granicznych. Jedna osoba mogła przekroczyć granicę nawet kilkaset razy – zaznacza por. Anna Michalska, rzeczniczka Komendy Głównej Straży Granicznej.

Po odjęciu wyjazdów od wjazdów zostaje w Polsce 79 754 Ukraińców potencjalnie objętych mobilizacją w kraju. Nie wiadomo, ilu z nich spełniało rzeczywiście wymogi wyłączenia. Polska nie miała ani prawa, ani obowiązku weryfikowania tej grupy na granicy i – jak odpowiada Michalska – Straż Graniczna dotychczas nie przekazywała danych tych osób służbom w Kijowie.

Ściganie uciekinierów z zagranicy nie będzie ani szybkie, ani łatwe

Czy w Kijowie jest wola polityczna, by ściągać takich ludzi do kraju? – Jest rozumienie tego, że sporo obywateli Ukrainy w wieku poborowym nie wywiązuje się ze swoich obowiązków przed wojskiem – mówi „Rzeczpospolitej” Fedir Wenisławski z parlamentarnego komitetu bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu, który jest przedstawicielem prezydenta Ukrainy w Radzie Najwyższej. – Czy możemy ich ściągnąć i pociągnąć do odpowiedzialności? Jestem prawnikiem i nie rozumiem, jak moglibyśmy to szybko i efektywnie zrobić bez naruszenia praw człowieka – mówi.

Ściganie uciekinierów z zagranicy, jak przyznają nasi rozmówcy w Kijowie, nie będzie ani szybkie, ani łatwe. – Do masowego ścigania takich ludzi potrzebne są spore siły i wątpię, by to było możliwe. Ukraińskie organy ścigania i bez tego mają sporo pracy. Ekstradycją będą się zajmować wyłącznie w przypadkach, gdy dochodzi do ciężkich przestępstw, np. zabójstw – mówi „Rzeczpospolitej” Wołodymyr Fesenko, czołowy kijowski politolog. Przypomina, że Kijów od lat bezskutecznie próbuje ściągnąć kilku swoich oligarchów z państw Europy.

Ukraińcy w Polsce wolą być anonimowi

Polski rząd nie prowadzi rejestru Ukraińców, którzy mieszkają w Polsce. Z rządowych danych posiadaczy statusu UKR (status uchodźcy na podstawie specustawy z marca 2022 r.) wynika, że mężczyźni, którzy wyjechali z Ukrainy, niesłychanie rzadko rejestrują się w Polsce. Taki status ma już ponad 1,6 mln Ukraińców, a spośród 18–65-latków wnioski o PESEL złożyło tylko 11,5 proc. z tych, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego. Wygląda na to, że większość nie chce być ewidencjonowana w Polsce, woli pozostać anonimowa.

By Ukraina mogła postawić zarzuty korupcyjne osobie, która uciekła z kraju przed mobilizacją, musi wystawić za nim międzynarodowy list gończy, który trafia do bazy Interpolu na całym świecie. Osoba taka praktycznie nie będzie mogła poruszać się po Europie – dane o jej ściganiu będzie miała również Straż Graniczna. Kwestie ekstradycji w relacjach z Ukrainą regulują przepisy Europejskiej konwencji o ekstradycji z 1957 r. oraz przepisy polskiej procedury karnej.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Wołodymyr Zełenski otworzył kolejny front. Bardzo trudny, bo wewnętrzny

– Zgodnie z ich treścią, jeżeli władze ukraińskie wystąpią do władz polskich z wnioskiem o ekstradycję ukraińskiego obywatela przebywającego na naszym terytorium, a poszukiwanego w celu przeprowadzenia przeciwko niemu postępowania karnego lub w celu wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności, prokurator przesłuchuje taką osobę i występuje do właściwego miejscowo sądu okręgowego z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie ściganej osoby i wydanie przez sąd postanowienia w przedmiocie prawnej dopuszczalności jej wydania – wyjaśnia nam prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Kogo Polska wydala na mocy porozumienia z Ukrainą

Sąd może m.in. odmówić ekstradycji, gdyby takiej osobie w kraju pochodzenia groziła np. kara śmierci albo jeśli np. osoba, której wniosek dotyczy, ma w Polsce stałe miejsce zamieszkania, a według prawa państwa, które złożyło wniosek o wydanie, przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do roku. Jeżeli sąd okręgowy wyda postanowienie o niedopuszczalności wydania, ekstradycja nie może nastąpić.

– Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie. Jeśli zaś sąd wyda postanowienia o prawnej dopuszczalności ekstradycji, to po uprawomocnieniu tej decyzji przekazuje akta sprawy ministrowi sprawiedliwości, który rozstrzyga ostatecznie w przedmiocie wydania lub odmowy ekstradycji – podkreśla Łapczyński.

Polska już wydala – na mocy porozumienia z Ukrainą – obywateli Ukrainy, którzy trudnią się przemytem nielegalnych imigrantów do Europy. Okazuje się bowiem, że najwięcej tzw. kurierów nielegalnych migrantów, jakich wyłapuje Polska, to obywatele Ukrainy. Za pomocnictwo grozi do ośmiu lat. – Wobec takiej osoby wydajemy decyzję o deportacji i skutecznie ją realizujemy. Osoba taka jest odsyłana z powrotem do Ukrainy. Jesteśmy w tym konsekwentni. Oczekujemy, że cudzoziemiec, który chce przebywać w naszym kraju, będzie respektował nasze prawa – podkreśla Anna Michalska. Osoba taka otrzymuje również pięcioletni zakaz wjazdu do krajów strefy Schengen. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku Polska odmówiła wjazdu do naszego kraju blisko 6 tys. obywateli Ukrainy, rok wcześniej – dwa razy więcej.

Czytaj więcej

Emigranci nie chcą wracać do Polski mimo zachęt rządu PiS

Nad Dnieprem nie brakuje też głosów mówiących o tym, że żołnierz bez motywacji stwarza wojsku więcej problemów niż korzyści. – To nie tak. Do walki idzie jedynie 20–25 żołnierzy ze 100. Zawsze znajdzie się miejsce na zapleczu – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Arestowycz, ekspert wojskowy i były doradca prezydenckiego biura.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zlecił swoim służbom weryfikację wszystkich orzeczeń o niezdolności do służby, wydanych przez wojskowe komisje lekarskie od początku rosyjskiej agresji 24 lutego 2022 r. Z jego zapowiedzi wynika, że zostanie też sporządzona i „przeanalizowana” lista osób, które wyjechały za granicę na podstawie orzeczeń wydanych przez przyłapanych na korupcji lekarzy i urzędników wojskowych.

Chodzi o tysiące ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy obecnie przebywają w Polsce i wielu innych krajach.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Dyskusja w Brukseli. Czy Ukraina powinna mieć możliwość atakowania celów w Rosji?
Konflikty zbrojne
Jędrzej Bielecki: Przełom na wojnie Rosji z Ukrainą. Teraz to NATO straszy Putina
Konflikty zbrojne
Putin grozi Kijowowi: Jeśli polskie wojsko wejdzie na Ukrainę, już jej nie opuści
Konflikty zbrojne
Izrael zbombardował obóz dla uchodźców w Rafah. Kolejna masakra w Strefie Gazy
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Konflikty zbrojne
Izraelskie czołgi dotarły do centrum Rafah
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał