Reklama

Gen. Waldemar Skrzypczak: Nas nie trzeba atakować, nas wystarczy wystraszyć

Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak wyraził zaskoczenie „obłędem i paniką wśród polskiego rządu” w związku z obecnością na Białorusi bojowników z Grupy Wagnera.

Publikacja: 09.08.2023 07:47

Gen. Waldemar Skrzypczak: Nas nie trzeba atakować, nas wystarczy wystraszyć

Foto: PAP/Radek Pietruszka

qm

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 532

W poniedziałek białoruskie wojsko rozpoczęło ćwiczenia w obwodzie grodzieńskim - przy granicy z Polską, w rejonie przesmyku suwalskiego. Według oświadczenia białoruskiego MON są to „szkolenia dowódczo-sztabowe” z udziałem 6. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Gwardii.

W komunikacie przekazano, że „podczas szkolenia zostaną omówione zagadnienia kierowania jednostką w czasie działań wojennych”. „Podczas szkolenia aktywnie wykorzystywano doświadczenia „wojskowej operacji specjalnej” (jak a Rosji i na Białorusi propaganda nazywa inwazję na Ukrainę - red.), konkretnie: szerokie wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych; ścisłe współdziałanie jednostek czołgów i karabinów maszynowych z jednostkami innych rodzajów wojska” – podkreśliło białoruskie MON.

Czytaj więcej

Rośnie napięcie na granicy z Białorusią

Z kolei na początku sierpnia premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji przy przesmyku suwalskim ostrzegł, że przebywający na Białorusi żołnierze z Grupy Wagnera są realnym zagrożeniem dla wschodniej flanki. - Na terytorium Białorusi znajduje się kilka tysięcy wagnerowców. Rosja i Białoruś testują reakcję naszych sojuszników - mówił szef rządu.

Reklama
Reklama

Zdaniem gen. Waldemara Skrzypczaka Rosja i Białoruś realizują taktykę zastraszania, a „im większy szum oni robią u siebie, to tym większe my mamy problemy”.

Generał Skrzypczak: Wagnerowcy uderzą na przesmyk suwalski? Proszę nie być śmiesznym

– Miejmy świadomość tego, że oni nas nie najadą. Nie mają szans i o tym wiedzą – mówił były dowódca Wojsk Lądowych w rozmowie z natemat.pl. Jego zdaniem Władimir Putin i Aleksander Łukaszenko „grają na nastrojach naszych polityków, którzy nie należą do opanowanych i spokojnych”. - Manipulują nami, tańczymy tak, jak oni grają - ocenił, stwierdzając, że przywódcom Rosji i Białorusi chodzi o „nakręcanie spirali strachu w Polsce”. - To jest kabaret, co się teraz dzieje. Co, stu wagnerowców na przesmyk uderzy? Proszę nie być śmiesznym - powiedział.

Czytaj więcej

Premier Mateusz Morawiecki: Łukaszenko liczy, że wróci Tusk

Emerytowany wojskowy wyraził zaskoczenie „obłędem i paniką” w wystąpieniach przedstawicieli polskiego rządu. - Po co nam NATO? Nasi politycy stracili wiarę w układ? - pytał, zauważając, że „nas nie trzeba atakować, nas wystarczy wystraszyć”.

Zdaniem generała rzad powinien uspokajać Polaków i tonować nastroje, tymczasem działa odwrotnie. - Nie muszą nas straszyć bombą jądrową skoro widzą, że na nas działa stu wagnerowców - zwrócił uwagę Waldemar Skrzypczak.

Konflikty zbrojne
Izrael planuje wznowienie operacji w Strefie Gazy. Media ujawniły termin
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1417
Konflikty zbrojne
Korea Północna oskarża Koreę Południową o naruszenie granicy
Konflikty zbrojne
Witalij Kliczko apeluje do mieszkańców Kijowa o wyjazd ze stolicy Ukrainy
Konflikty zbrojne
Rosjanie potwierdzają, że użyli pocisku Oriesznik. Zełenski: W ataku ucierpiała ambasada Kataru
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama